Hobby, porady i ciekawostki

Co ciekawego dzieje się w Lublinie?

Tych rzeczy lepiej nie zostawiać w aucie podczas upału. Kierowcy robią to odruchowo

Tych rzeczy lepiej nie zostawiać w aucie podczas upału. Kierowcy robią to odruchowo

Wystarczy krótki postój na odkrytym parkingu, żeby wnętrze samochodu zaczęło działać jak rozgrzany piekarnik. Telefon na desce rozdzielczej, butelka wody w uchwycie, dezodorant w schowku albo zakupy w bagażniku wyglądają niewinnie. Latem te drobiazgi potrafią jednak skończyć się wyciekiem, zniszczonym sprzętem, popsutym jedzeniem albo rachunkiem za własną nieuwagę.

Takie sytuacje łatwo wyobrazić sobie pod centrum handlowym, nad Zalewem Zemborzyckim, przy markecie albo podczas krótkiego wypadu na spacer po mieście. Kierowca zamyka auto z myślą, że wróci za chwilę. Słońce robi swoje szybciej, niż podpowiada intuicja.

Samochód na słońcu nagrzewa się szybciej, niż wielu kierowców zakłada

Temperatura za oknem bywa myląca. Gdy na zewnątrz jest około 30 stopni, we wnętrzu auta zaparkowanego w pełnym słońcu po kilkudziesięciu minutach może być znacznie goręcej. Najmocniej nagrzewa się deska rozdzielcza, schowek, podszybie, tylna półka i przestrzeń bagażnika.

To właśnie tam często lądują rzeczy najbardziej wrażliwe na temperaturę: elektronika, kosmetyki, jedzenie, leki, paragony, zabawki dla dzieci i puszki z napojami. Wystarczy jeden dłuższy postój, żeby po powrocie do auta czekała lepka, kosztowna albo zwyczajnie irytująca niespodzianka.

Najprostsza zasada na upał: wszystko, co ma baterię, ciśnienie w opakowaniu, termin przydatności albo skład wrażliwy na temperaturę, lepiej zabrać ze sobą.

samuel yongbo kwon H9FKOBk3a2o unsplash

Butelka wody i puszka napoju mogą narobić bałaganu

Plastikowa butelka z wodą zostawiona na słońcu potrafi się odkształcić. Gdy leży na desce rozdzielczej albo fotelu, nagrzewa się jeszcze szybciej. Problem robi się większy przy napojach gazowanych. Wysoka temperatura zwiększa ciśnienie w butelce lub puszce, a to może skończyć się wyciekiem, rozerwaniem opakowania i klejącą tapicerką.

To drobiazg tylko do momentu, gdy trzeba czyścić fotel, dywanik albo boczek drzwi. Latem napoje najlepiej zabierać z auta, szczególnie wtedy, gdy samochód stoi na odkrytym parkingu przez kilkadziesiąt minut lub dłużej.

Zakupy z lodówki szybko tracą świeżość w bagażniku

Mięso, ryby, nabiał, mrożonki, gotowe dania i produkty chłodnicze źle znoszą nagrzany bagażnik. Nawet gdy torba z zakupami stoi w cieniu, temperatura w zamkniętym aucie rośnie bardzo szybko. Godzinny spacer, kawa po drodze albo dodatkowe sprawy w mieście mogą wystarczyć, żeby jedzenie straciło świeżość.

Najbezpieczniej planować zakupy spożywcze na koniec trasy. Przy dłuższej jeździe przydaje się torba termiczna, a produkty z lodówki warto od razu zabrać do domu. To szczególnie ważne podczas upałów, gdy samochód stoi na słońcu, a bagażnik długo pozostaje zamknięty.

Aerozole w schowku to zły pomysł na lato

Dezodorant, lakier do włosów, suchy szampon, odświeżacz powietrza i inne aerozole mają na opakowaniach ostrzeżenia dotyczące wysokiej temperatury. Powód jest prosty: pojemnik znajduje się pod ciśnieniem, a nagrzanie może doprowadzić do jego uszkodzenia.

W skrajnym przypadku taki kosmetyk może pęknąć albo rozerwać się w schowku. Nawet łagodniejszy scenariusz oznacza zabrudzone wnętrze, intensywny zapach i sporo sprzątania. Latem lepiej wyjąć aerozole z auta, szczególnie z miejsc, które nagrzewają się najmocniej.

luca pesenti anZiPC8NoOE unsplash

Telefon, powerbank i laptop źle znoszą rozgrzane wnętrze

Elektronika bardzo szybko daje znać, że ma dość upału. Telefon zostawiony na desce rozdzielczej potrafi sam się wyłączyć i pokazać komunikat o przegrzaniu. To zabezpieczenie, ale regularne wystawianie sprzętu na wysoką temperaturę skraca żywotność baterii.

Powerbanki, laptopy, tablety, słuchawki bezprzewodowe i inne urządzenia z akumulatorami litowo-jonowymi powinny jechać z kierowcą, a nie czekać w nagrzanym aucie. Wysoka temperatura może osłabić baterię, doprowadzić do spuchnięcia ogniwa albo uszkodzić urządzenie. Najgorsze miejsce to deska rozdzielcza, podszybie i zamknięty schowek.

Krem z filtrem, okulary i kosmetyki też mają swoją granicę

Krem z filtrem zostawiony w aucie wygląda zwykle normalnie, ale wysoka temperatura może pogorszyć jego konsystencję i stabilność. Produkt potrafi się rozwarstwić, zmienić zapach albo stracić właściwości, na których najbardziej zależy latem.

Podobnie jest z kosmetykami kolorowymi, pomadkami, balsamami, tuszami i kremami. W nagrzanym samochodzie mogą się rozpuścić, rozlać albo zmienić strukturę. Okulary przeciwsłoneczne zostawione na desce rozdzielczej także ryzykują odkształcenie oprawek i uszkodzenie powłok na szkłach.

Leki w aucie mogą stracić swoje właściwości

Samochodowa apteczka jest potrzebna, ale leki trzymane latem w aucie wymagają większej ostrożności. Wiele preparatów ma w ulotce podaną maksymalną temperaturę przechowywania. Gdy opakowanie przez kilka dni albo tygodni leży w nagrzanym schowku, wygląd tabletek może pozostać ten sam, ale ich jakość może już budzić wątpliwości.

Szczególną uwagę warto zwrócić na leki przyjmowane regularnie, preparaty dla dzieci, insuliny, krople, maści i środki wymagające chłodniejszych warunków. Takie rzeczy najlepiej przenosić w torbie, a w razie wątpliwości sprawdzić ulotkę albo zapytać farmaceutę.

Paragony i dokumenty znikają szybciej, niż się wydaje

Paragony drukowane na papierze termicznym bardzo źle znoszą wysoką temperaturę. W schowku albo portfelu zostawionym w aucie mogą wyblaknąć tak mocno, że po czasie trudno odczytać datę, kwotę czy nazwę sklepu.

To problem szczególnie przy reklamacjach i zwrotach. Jeżeli paragon dotyczy droższego zakupu, lepiej zrobić zdjęcie od razu po wyjściu ze sklepu albo przechowywać dokument poza samochodem. Kilka sekund wystarczy, żeby oszczędzić sobie nerwowego szukania dowodu zakupu po kilku tygodniach.

getty images t3T6OGSKcn4 unsplash

Rzeczy dziecka w foteliku też potrafią zaskoczyć

Zabawki z miękkiego plastiku, kredki świecowe, pisaki, przekąski i bidony zostawione na tylnej kanapie mogą źle skończyć po dłuższym postoju w pełnym słońcu. Kredki potrafią się stopić, plastik odkształcić, a jedzenie stracić świeżość.

Przed posadzeniem dziecka w foteliku warto też dotknąć metalowych elementów pasów i klamer. Potrafią być bardzo gorące. Najlepiej przewietrzyć auto, przetrzeć nagrzane powierzchnie i sprawdzić fotelik ręką, zanim dziecko zajmie miejsce.

toa heftiba uXRpTP8TYE4 unsplash

Jak ograniczyć ryzyko, gdy auto musi stać w słońcu

Najlepszy wariant to cień, garaż podziemny albo miejsce, w którym samochód będzie mniej wystawiony na słońce. Pomaga osłona przeciwsłoneczna na przednią szybę, zasłonięcie fotelików dziecięcych i zabranie z auta rzeczy wrażliwych na temperaturę.

Przed wyjściem warto szybko spojrzeć na deskę rozdzielczą, uchwyty na napoje, schowek, kieszenie w drzwiach i bagażnik. Telefon, powerbank, aerozol, leki, krem z filtrem, zakupy z lodówki i napoje gazowane lepiej wyjąć od razu. Taka kontrola zajmuje chwilę, a potrafi uratować sprzęt, tapicerkę i zawartość bagażnika.

Latem auto działa jak zamknięty pojemnik na gorące powietrze. To, co w domu leży spokojnie na półce, w samochodzie może po kilkudziesięciu minutach nadawać się do wyrzucenia.

Krótka lista rzeczy, które lepiej zabrać ze sobą

Najbardziej wrażliwe na upał są: telefony, powerbanki, laptopy, aerozole, kosmetyki, kremy z filtrem, leki, żywność chłodnicza, napoje gazowane, paragony, okulary przeciwsłoneczne i zabawki z miękkiego plastiku. Warto traktować je jak rzeczy podręczne, a nie wyposażenie auta.

Najprostszy nawyk działa najlepiej: przed zamknięciem samochodu sprawdzić, co zostaje w środku. Zwłaszcza wtedy, gdy plan zakłada szybkie zakupy, krótki spacer albo postój „na moment”. W upale taki moment potrafi wystarczyć, żeby po powrocie do auta żałować jednej odruchowej decyzji.

oprac. red.

Polityka prywatności                    Regulamin