Spacer nad Bystrzycą zwykle kojarzy się z rowerami, biegaczami i chwilą odpoczynku nad wodą. Tym razem uwagę mieszkańców przyciągnął zupełnie inny widok. W rejonie ujścia Czechówki rzeka nabrała intensywnego, niemal neonowego koloru. Wyjaśnienie prowadzi do lubelskiej sieci ciepłowniczej.
Zielona woda była widoczna w okolicy ogródków działkowych Podzamcze. Zabarwiona ciecz wypływała z kanału do Czechówki, a następnie docierała do Bystrzycy. Zdjęcia szybko zaczęły krążyć między mieszkańcami, bo taki kolor miejskiej rzeki trudno przeoczyć nawet podczas krótkiego spaceru.
Za nietypowy odcień odpowiada barwnik używany przez Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Spółka wykorzystuje go do szukania nieszczelności w systemie, który dostarcza ciepło i ciepłą wodę do dużej części lubelskich budynków.
Pod koniec czerwca LPEC zabarwił wodę krążącą w sieci ciepłowniczej. Intensywny kolor pełni funkcję znacznika. Gdy woda wydostaje się poza zamknięty obieg, pracownicy techniczni mogą łatwiej zauważyć ślad i ustalić miejsce wymagające naprawy.
To metoda przypominająca dodanie barwnika do instalacji hydraulicznej, aby sprawdzić, którędy ucieka woda. W rozbudowanej sieci pod ulicami Lublina zielony ślad pozwala zawęzić obszar poszukiwań i szybciej dotrzeć do źródła problemu.
Widok zabarwionej Czechówki i Bystrzycy wskazał, że część wody sieciowej przedostała się do kanału prowadzącego w stronę rzeki. LPEC informuje o niewielkiej nieszczelności i prowadzi prace służące ustaleniu jej dokładnego miejsca.

Intensywny odcień może wyglądać alarmująco, jednak LPEC uspokaja mieszkańców. Do znakowania wykorzystano fluoresceinę, czyli substancję stosowaną między innymi do wykrywania przepływu i nieszczelności w instalacjach.
Według informacji spółki użyte stężenie jest bezpieczne dla ludzi i przyrody. Barwnik wyróżnia się właśnie wyrazistym kolorem, dzięki któremu nawet niewielka ilość wody sieciowej staje się łatwa do zauważenia.
Zielony kolor nie oznacza więc zakwitu glonów ani nagłej zmiany naturalnej barwy Bystrzycy. Jest efektem technicznego znakowania wody krążącej w lubelskim systemie ciepłowniczym.
Barwnik ma znaczenie również dla mieszkańców bloków i innych budynków podłączonych do miejskiej sieci. Woda z systemu ciepłowniczego krąży w oddzielnym obiegu i przekazuje energię wodzie użytkowej przez wymiennik.
Jeżeli w ciepłej wodzie płynącej z kranu pojawi się zielone zabarwienie, może to wskazywać na nieszczelność wymiennika albo wewnętrznej instalacji w budynku. Taki sygnał pomaga odnaleźć usterkę, która wcześniej mogła pozostać niewidoczna.
Najlepiej sprawdzić wtedy, czy kolor występuje wyłącznie po odkręceniu ciepłej wody. Informację warto przekazać administratorowi budynku oraz bezpośrednio do LPEC.
Zgłoszenia przyjmuje Centrum Zgłoszeń LPEC pod numerem 327 788 988. Kontakt z Pogotowiem Cieplnym jest dostępny pod numerem 993.
Bystrzyca i prowadząca wzdłuż niej trasa rowerowa należą do najczęściej wybieranych miejsc na spacer, trening albo przejazd przez miasto. Zielona smuga mogła więc zwrócić uwagę wielu osób korzystających z nadrzecznych terenów.
Najbardziej wyrazisty kolor pojawił się w rejonie połączenia Czechówki z Bystrzycą. Dalej barwnik stopniowo rozcieńcza się w wodzie, przez co jego intensywność maleje wraz z nurtem rzeki.
Cała sytuacja pokazuje zarazem, jak działa techniczna część miasta, której zwykle nie widać spod chodników, ulic i osiedli. Tym razem ślad awarii pojawił się w wyjątkowo widowiskowej formie i trafił wprost do jednej z najbardziej rozpoznawalnych lubelskich rzek.
Neonowy kolor Czechówki i Bystrzycy pochodzi z barwnika zastosowanego przez LPEC podczas kontroli szczelności sieci ciepłowniczej. Spółka szuka miejsca niewielkiej utraty wody sieciowej.
Mieszkańcy mogą spokojnie traktować zielony odcień rzeki jako widoczny efekt prac diagnostycznych. Większej uwagi wymaga taki sam kolor ciepłej wody w mieszkaniu, ponieważ może wskazywać na usterkę instalacji lub wymiennika.
W tej sytuacji zielona woda staje się czytelnym komunikatem: miejska sieć pokazała miejsce, w którym potrzebna jest kontrola techniczna.