Egipska mumia chłopca trafiła do Lublina, gdzie została przebadana przy użyciu szpitalnej aparatury medycznej. Dzięki tomografii komputerowej i algorytmom sztucznej inteligencji lekarze oraz naukowcy zajrzeli do jej wnętrza bez naruszania struktury zabytku.
Do badań wykorzystano sprzęt Zakładu Diagnostyki Obrazowej i Radiologii Zabiegowej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Mumia pochodzi ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, a do Lublina trafiła na prośbę Muzeum Narodowego w Lublinie.
Obiektem badań było ciało chłopca w wieku około 8–10 lat. Zespół badaczy skupił się na uzyskaniu możliwie dokładnych obrazów bez ingerencji w zabytek.
Nasza aparatura na co dzień służy ratowaniu życia i zdrowia pacjentów, jednak jej parametry techniczne sprawiają, że może to być również doskonałe narzędzie dla innych dziedzin nauki. Badanie tak delikatnego obiektu wymagało precyzyjnego planowania logistycznego – mówi Piotr Matej, dyrektor szpitala.
Podczas badań wykorzystano 80-rzędowy tomograf komputerowy, który rejestruje dane z warstwą o grubości około 0,5 mm. Pozwoliło to stworzyć szczegółowe rekonstrukcje trójwymiarowe i wielopłaszczyznowe.
Największym wyzwaniem była analiza obrazów. Lekarze zastosowali algorytmy rekonstrukcyjne wspomagane sztuczną inteligencją, które ograniczyły zakłócenia i zwiększyły dokładność.
Na obrazach widoczne są m.in. amulety ukryte między warstwami tkanin oraz obecność wątroby, co odbiega od typowego przebiegu balsamowania.
Zastosowanie skanera o tak wysokiej precyzji pozwoliło nam wykonać rekonstrukcje, dzięki którym mogliśmy dokładnie obejrzeć wnętrze mumii. Mogliśmy zajrzeć do wnętrza zabytku liczącego ponad dwa tysiące lat – mówi lek. Maciej Mazgaj.
Materiał zebrany w lubelskim szpitalu stał się podstawą dalszych prac naukowych prowadzonych przez zespół z Wrocławia. Wyniki analiz są opracowywane i publikowane w czasopismach naukowych.
Naukowcy planują kolejne etapy, w tym rekonstrukcję twarzy dziecka oraz badania genetyczne.
To nie koniec naszych badań. Prześwietlenie wykazało obecność przedmiotu na klatce piersiowej – może to być papirus zawierający imię chłopca – informuje prof. Agata Kubala.