Od 6 października w sercu Lublina rusza kolejny etap rozbudowy sieci ciepłowniczej. Kierowcy muszą liczyć się z zamknięciem fragmentu ul. Bernardyńskiej i wprowadzeniem objazdów. Zmiany potrwają nawet do dwóch tygodni.
Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zapowiada zamknięcie odcinka ul. Bernardyńskiej pomiędzy ul. Miedzianą a ul. Zamojską. Od poniedziałkowego poranka, od godziny 8:30, ruch w tym miejscu zostanie całkowicie wstrzymany dla samochodów osobowych. Przejazd pozostanie dostępny wyłącznie dla autobusów komunikacji miejskiej.
Dla kierowców przygotowano dwa główne warianty objazdu. Od strony Placu Wolności przejazd poprowadzony będzie przez ul. Miedzianą. Z kolei od strony ul. Zamojskiej samochody skierowane zostaną na ul. Rusałka. Organizacja ruchu została zatwierdzona w projekcie i będzie obowiązywać do zakończenia prac.
Mieszkańcy i przedsiębiorcy, których budynki znajdują się przy zamkniętym fragmencie ulicy, będą mogli wciąż dojechać do swoich posesji. Służby apelują jednak o zachowanie ostrożności – zarówno kierowcy, jak i piesi powinni stosować się do ustawionych znaków i tymczasowej organizacji ruchu.
„Za wszelkie niedogodności przepraszamy i dziękujemy za wyrozumiałość” – przekazuje LPEC.
Według zapowiedzi spółki, prace związane z rozbudową sieci ciepłowniczej mogą potrwać nawet dwa tygodnie. To oznacza, że normalny ruch na ul. Bernardyńskiej powinien zostać przywrócony w drugiej połowie miesiąca.