Od 11 do 16 maja żołnierze sekcji konnej 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej prowadzili szkolenie z wykorzystania koni w działaniach wojskowych. W zajęciach uczestniczyli także żołnierze z Holandii i Niemiec, którzy przyjechali do Lublina, by poznać doświadczenia lubelskich Terytorialsów.
Szkolenie miało praktyczny charakter. Instruktorzy z 2 LBOT prowadzili zajęcia z planowania patroli konnych, nawigacji w terenie oraz pracy w zespole. Żołnierze korzystali z mapy, busoli i GPS. Ćwiczyli też jazdę w trudnym terenie, utrzymywanie łączności radiowej i komunikację wewnątrz sekcji.
Zajęcia odbywały się w dzień i w nocy. Dzięki temu uczestnicy mogli ćwiczyć orientację w terenie, koordynację działań oraz poruszanie się w warunkach ograniczonej widoczności. Część praktyczną uzupełniły wykłady o maskowaniu, wyposażeniu jeźdźca i sprzęcie jeździeckim.
W szkoleniu wzięli udział przedstawiciele holenderskiej jednostki Cavalerie Ere-escorte. To formacja odpowiedzialna za eskortę rodziny królewskiej podczas najważniejszych uroczystości państwowych. Dla jej żołnierzy zajęcia w Lublinie były okazją do poznania wojskowego wykorzystania koni poza służbą ceremonialną.
Do Lublina przyjechali też żołnierze ze Szkoły Wojsk Rozpoznawczych Bundeswehry. Ich udział wiązał się z planami rozwijania podobnych sekcji konnych w niemieckich strukturach wojskowych. Podczas szkolenia mogli obserwować pracę instruktorów 2 LBOT i sposób organizacji zajęć terenowych.
Sekcja konna 2 Lubelskiej Brygady OT rozwija umiejętności przydatne w działaniach wojskowych oraz podczas wsparcia mieszkańców w sytuacjach kryzysowych. Do jej zadań należy rozpoznanie, patrolowanie terenów trudno dostępnych, udział w akcjach poszukiwawczych oraz juczenie, czyli transport uzbrojenia, sprzętu i wyposażenia wojskowego z użyciem koni.
2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej była pierwszą brygadą WOT, która w latach 2019-2021 zrealizowała pilotażowy program wykorzystania koni do transportu wojskowego. Jesienią 2021 roku konie zostały użyte podczas zabezpieczania terenów przygranicznych z Białorusią. Patrole konne działały wtedy na trudno dostępnych i podmokłych terenach nad Bugiem.