Informacje

Badź na bieżąco z wydarzeniami

Sukces chirurgów z Lublina. W COZL przeprowadzono kolejne operacje robotyczne

Sukces chirurgów z Lublina. W COZL przeprowadzono kolejne operacje robotyczne

25 centymetrów długości i 1300 gramów wagi – taką śledzionę usunęli chirurdzy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie. Kilka dni później ten sam zespół przeprowadził kolejną operację robotyczną, wycinając 8-centymetrowy guz chromochłonny nadnercza. Obaj pacjenci wrócili do domów po dwóch–trzech dobach.

Zabiegi wykonano w II Oddziale Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL. System robotyczny da Vinci jest tam wykorzystywany od dwóch lat, głównie w leczeniu raka jelita grubego. Teraz zakres operacji został rozszerzony o kolejne, bardziej złożone przypadki.

DSC 8983 1

Olbrzymia śledziona i operacja z użyciem robota

Pierwszy pacjent trafił na blok operacyjny z powodu sferocytozy wrodzonej, genetycznej choroby krwi. W jej wyniku śledziona urosła do około 25 cm długości i ważyła 1300 g. To blisko dziewięciokrotność normy.

– Operowanie tak dużej śledziony stanowi wyzwanie z powodu trudniejszego dostępu do naczyń ją zaopatrujących. Przy operacji z użyciem robota udało się selektywnie wypreparować żyłę i tętnicę śledzionową. Najpierw zamknięto tętnicę, żeby odciąć dopływ i odzyskać krew, a dopiero potem żyłę, co pozwoliło zminimalizować utratę krwi – mówi dr Paweł Stepuch, zastępca lekarza kierującego II Oddziałem Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.

Zabieg wykonano metodą małoinwazyjną, przez kilka niewielkich nacięć.

DSC 8983 1b

Guz nadnercza i niebezpieczne skoki ciśnienia

Podczas drugiej operacji zespół usunął guz chromochłonny nadnercza o średnicy 8 cm. Zmiana była czynna hormonalnie i powodowała u pacjenta gwałtowne wzrosty ciśnienia tętniczego.

– Robot chirurgiczny jest stworzony do takich procedur, ponieważ daje operatorowi doskonały wgląd w pole operacyjne oraz swobodę i precyzję ruchów. Żeby uniknąć skoków ciśnienia kluczowym momentem tej operacji było sprawne i pewne odcięcie guza od krwioobiegu poprzez zamknięcie żyły nadnerczowej. Dzięki robotowi udało się to zrobić bardzo dokładnie, co zapewniło pacjentowi maksymalne bezpieczeństwo – mówi dr n. med. Anita Kołodziej-Karska z II Oddziału Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.

Przygotowanie do operacji odbywało się we współpracy z Oddziałem Endokrynologii. Tam pacjenci przechodzą diagnostykę obrazową i hormonalną oraz są kwalifikowani do zabiegu.

– Operacje nadnerczy w naszym oddziale są wynikiem bardzo dobrej współpracy z endokrynologami. Pozostajemy w stałym kontakcie również po zabiegu, a pacjenci przy wypisie z chirurgii często mają już zaplanowany kolejny pobyt w celu kontroli i odbioru wyników histopatologicznych – dodaje dr Paweł Stepuch.

Krótki pobyt w szpitalu

Dzięki technice robotycznej obaj pacjenci opuścili oddział po 2–3 dniach od operacji. Zamiast szerokiego cięcia powłok brzusznych wykonano kilka niewielkich nacięć.

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli w Lublinie prowadzi obecnie pełen zakres operacji robotycznych jelita grubego. W planach są kolejne zabiegi w obrębie żołądka i trzustki.

DSC 9048 1

źródło: UMWL, oprac. red.

Polityka prywatności                    Regulamin