Powódź, nawałnica, śnieżyca. Gdy trzeba udrożnić drogi, zabezpieczyć mienie lub zapewnić dojazd do szpitala, wśród służb pojawiają się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. W Lublinie i regionie to stały element działań kryzysowych. Ich obecność wynika z przepisów i przyjętego systemu reagowania państwa.
Wojska Obrony Terytorialnej są jednym z rodzajów Sił Zbrojnych RP. W czasie pokoju ich zadaniem jest reagowanie kryzysowe i wsparcie ludności cywilnej. To zapisane w ustawie z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny oraz w ustawie z 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym.
Administracja publiczna, służby ratownicze i wojsko działają w jednym mechanizmie. WOT stanowi jego wojskowy komponent, który może zostać uruchomiony na wniosek wojewody już w momencie pojawienia się zagrożenia. Nie jest wymagane wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Żołnierze pomagają przy usuwaniu skutków powodzi i nawałnic. Zimą odśnieżają drogi prowadzące do szkół i szpitali. Zabezpieczają teren i wspierają mieszkańców do czasu pełnego rozwinięcia działań wszystkich służb.
Kluczowa jest terytorialność. Żołnierze służą w swoich stałych rejonach odpowiedzialności, często tam, gdzie mieszkają. Znają lokalne drogi i miejsca szczególnie narażone na podtopienia czy utrudnienia komunikacyjne. Dzięki temu rozpoczynają działania szybko.
Na terenie regionu zadania realizuje 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej. Jak podkreślają przedstawiciele jednostki, działania kryzysowe są stałym elementem służby.
– Zadania kryzysowe są dla nas zupełnie naturalne. Każdy żołnierz wie, że częścią jego służby jest pomaganie mieszkańcom regionu – od powodzi po ciężkie zimy. Do akcji pomocowych żołnierze zgłaszają się dobrowolnie i w praktyce zawsze mamy więcej chętnych niż potrzeba. Wspieramy mieszkańców, władze samorządowe i inne służby, kiedy jest to niezbędne – mówi oficer sekcji współpracy cywilno-wojskowej 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Każdy ochotnik, który wstępuje do WOT, zna charakter tej służby. Obejmuje ona szkolenie wojskowe oraz działania pomocowe w sytuacjach zagrożenia.

Żołnierze WOT szkolą się rotacyjnie. Dwa dni w miesiącu przeznaczone są na zajęcia wojskowe. Udział w akcjach wsparcia nie zastępuje szkolenia i nie wstrzymuje programu. Do działań kierowane są wydzielone siły, tak aby pododdziały realizowały harmonogram bez przerw.
Formacja funkcjonuje od dziewięciu lat. Według sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego w styczniu br. na zlecenie Portalu Obronnego, 76% Polaków pozytywnie ocenia działalność Wojsk Obrony Terytorialnej. Najwyższe poparcie odnotowywane jest po akcjach pomocowych prowadzonych w terenie.
