Jeśli myślisz, że bolid wyścigowy to zabawka zarezerwowana dla inżynierów Formuły 1, czas wybrać się na Politechnikę Lubelską. Studenci z Hydrogreen Team udowadniają, że przyszłość motoryzacji właśnie tu nabiera tempa – i robi to na wodorze.
6 maja, w godzinach 10:00–13:00, na parkingu przy „Rdzewiaku” (ul. Nadbystrzycka 36C) będzie można z bliska zobaczyć Hydrę – nowy, futurystyczny bolid wodorowy zaprojektowany i zbudowany przez studentów Politechniki Lubelskiej. Hydra to nie tylko efektowny design – to technologia, która naprawdę działa. To właśnie dziś możesz podejść, obejrzeć, posłuchać i porozmawiać z osobami, które ją stworzyły. Jeśli jeszcze nie masz planów – warto się tam pojawić.
– Hydrę budowaliśmy przez półtora roku. To młodsza siostra Hydrosa, ale z zupełnie nowym napędem, mocniejszym układem wodorowym i nowym silnikiem – mówi Mikołaj Kultys z Hydrogreen Team.
Zespół tworzą studenci, którzy postanowili połączyć teorię z praktyką i zbudować maszynę, która może konkurować na europejskim poziomie. Przed nimi start w prestiżowych zawodach Shell Eco-marathon – jednym z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie energooszczędnych pojazdów.
Zastanawiasz się, o co w ogóle chodzi z tym wodorem? Napęd wodorowy to jedna z najbardziej obiecujących technologii dla transportu przyszłości – zeroemisyjna, cicha, wydajna. Hydra wykorzystuje ogniwa paliwowe, które przekształcają wodór w energię elektryczną napędzającą silnik. Efekt? Żadnych spalin, tylko czysta jazda. To nie science fiction – to inżynieria XXI wieku, którą możesz zobaczyć na żywo.
Hydra to gwiazda wydarzenia, ale nie jedyna atrakcja. Na miejscu zaparkuje również EDUBUS – wodorowy autobus edukacyjny, który w przystępny sposób pokazuje, jak działa technologia wodorowa. Będą też klasyczne i sportowe auta, motocykle oraz pokazy naukowe przygotowane przez specjalistów z Politechniki Lubelskiej. Jeśli jarasz się motoryzacją, nowinkami technicznymi albo po prostu lubisz wiedzieć, co się dzieje na uczelni – to wydarzenie dla ciebie.
Po pierwsze – to świetna okazja, żeby zobaczyć, co da się zrobić na studiach, jeśli ma się pomysł i zaangażowanie. Po drugie – Hydra to realny przykład tego, jak można łączyć naukę, pasję i technologię w coś konkretnego i imponującego. Po trzecie – kontakt z ludźmi z zespołu Hydrogreen to kop motywacyjny, który może się przydać każdemu, kto zastanawia się, „po co mi te studia?”.
Nie trzeba być fanem motoryzacji, żeby docenić to, co udało się osiągnąć studentom z Lublina. Hydra to nie tylko technologia – to pokaz możliwości młodych ludzi, którzy chcą działać, eksperymentować i zmieniać świat. I robią to tu, na miejscu. Zanim usłyszysz o nich w ogólnopolskich mediach – zobacz ich na własne oczy.
Widzimy się pod Rdzewiakiem?