Czasem wystarczy jedna chwila, by zmienić sposób patrzenia na naukę. Przypadkowa myśl w pociągu, pierwsze zetknięcie z archiwalnym dokumentem albo zajęcia, które pokazują, że teoria zaczyna mieć realne znaczenie. Dla wielu kobiet związanych z Politechniką Lubelską właśnie takie momenty okazały się przełomowe.
11 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce. Święto ustanowione w 2016 roku ma zwracać uwagę na udział kobiet w rozwoju nauki i nowych technologii oraz zachęcać młodsze pokolenia do wyboru tej drogi zawodowej.
Inicjatywa jest odpowiedzią na utrzymujące się różnice w sektorze STEM, obejmującym nauki ścisłe, technologię, inżynierię i matematykę. Statystyki pokazują, że kobiety stanowią około 28 procent profesorów oraz około 33 procent nauczycieli akademickich w tych obszarach.

Pani doktor Ewa Łazuka z Katedry Matematyki Stosowanej Politechniki Lubelskiej zwraca uwagę, że kobiet pracujących naukowo jest coraz więcej, choć nadal funkcjonują stereotypy dotyczące ról rodzinnych i zawodowych. Jak podkreśla, łączenie różnych obowiązków sprzyja pracy interdyscyplinarnej, a cierpliwość i skrupulatność są istotnymi atutami w badaniach.
Drogi zawodowe w nauce często zaczynają się od praktycznych wyborów. Pani doktor Ewa Łazuka rozpoczęła studia matematyczne, ponieważ w tamtym czasie w Lublinie nie było możliwości studiowania informatyki. Matematyka otworzyła jednak drogę do programowania i dalszego rozwoju akademickiego.
Po ukończeniu studiów trafiła na Politechnikę Lubelską, gdzie pracuje od ponad 30 lat. Jej zainteresowania badawcze obejmują teorię grafów i hipergrafów, a także matematyczne modelowanie zagadnień inżynierskich, zwłaszcza w obszarze inżynierii środowiska. Jak przyznaje, rozwiązania problemów badawczych potrafią pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie, nawet podczas podróży pociągiem.
Nie wszystkie środowiska akademickie wyglądają podobnie. Pani doktor Natalia Przesmycka z Wydziału Budownictwa i Architektury przypomina, że poszczególne kierunki znacząco się od siebie różnią. Na architekturze kobiety stanowią obecnie 70–80 procent osób studiujących.

Już w czasie studiów planowała związać swoją przyszłość z uczelnią, choć początkowo naukę postrzegała przez pryzmat atmosfery wydziału i aktywności pozadydaktycznych. Dopiero kontakt z najstarszym planem Lublina w Bibliotece im. Hieronima Łopacińskiego uświadomił jej, że praca badawcza może być fascynująca. Dziś zajmuje się analizą obiektów ochrony zdrowia i bada, jak architektura wpływa na zachowanie oraz samopoczucie człowieka.
W historiach osób pracujących naukowo często pojawiają się postacie, które miały ogromny wpływ na wybór ścieżki zawodowej. Pani doktor Łazuka wspomina promotorkę swojej pracy magisterskiej na UMCS, która zachęciła ją do podjęcia pracy na Politechnice Lubelskiej.
Dla pani doktor Przesmyckiej ważnym wzorem była profesor Maria Łuczyńska-Bruzdowa, prowadząca zajęcia z architektury krajobrazu. Jej postawa, kultura osobista i zaangażowanie dydaktyczne stały się punktem odniesienia w dalszej pracy akademickiej. Jak podkreśla, w nauce liczą się elastyczność, dobra organizacja czasu, pracowitość i pasja.

Klaudia Lalak studiuje zarządzanie i od początku interesowało ją łączenie wiedzy teoretycznej z praktyką. Roczny staż w Katedrze Zarządzania Politechniki Lubelskiej pozwolił jej poznać pracę badawczą od środka i utwierdził w przekonaniu, że uczelnia to właściwe miejsce do dalszego rozwoju.
Równolegle działa w Kole Naukowym Menedżerów, bierze udział w konferencjach i przygotowuje publikacje. Po ukończeniu studiów magisterskich planuje dalsze kształcenie w szkole doktorskiej, podkreślając znaczenie systematyczności, zaangażowania i wiary we własne możliwości.

Inżynier Klaudia Tarach, kształcąca się w obszarze inżynierii materiałowej, łączy zainteresowania z zakresu materiałoznawstwa i medycyny. Zwraca uwagę na różnorodność zastosowań materiałów – od implantów i endoprotez po codzienne wyroby medyczne – oraz na znaczenie wiedzy z wielu dziedzin w lepszym rozumieniu otaczającego świata.