30 września Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej wypełnił się nowymi twarzami. Na dwunastu wydziałach odbywają się immatrykulacje – uroczystości, w których pierwszoroczni oficjalnie stają się częścią społeczności akademickiej. W tym roku studia rozpoczyna około 7600 osób, w tym blisko 800 studentów z zagranicy.
Od rana aule i sale wykładowe na różnych wydziałach zapełniają się nowymi studentami. Rektor i prorektorzy witają ich krótkimi wystąpieniami, podkreślając wagę tego momentu. Harmonogram uroczystości rozciąga się od godziny 8.00 aż do popołudnia, obejmując m.in. Wydział Prawa i Administracji, Filologię, Ekonomię czy Sztuki Piękne.
Do Lublina przyjechali młodzi ludzie z różnych stron świata. Obok studentów z regionu, w tym roku naukę rozpoczynają także obcokrajowcy z 30 państw. Międzynarodowy charakter uczelni widać na korytarzach i w aulach, które od rana tętnią mieszanką języków i kultur.
Równolegle do immatrykulacji trwa Hieronimki 2025 – wydarzenie poświęcone tłumaczom, organizowane przez Katedrę Lingwistyki Stosowanej. W Auli Filologicznej spotkali się uczniowie szkół podstawowych i średnich. Gościem specjalnym była Aleksandra Duda, absolwentka UMCS, która opowiadała o swojej pracy jako tłumaczka znanych osób, m.in. Księcia Williama.
„Praca tłumacza to szansa na poznawanie ciekawych ludzi i światów” – mówiła Aleksandra Duda, zachęcając młodzież do nauki języków.
Na uczestników czekają warsztaty o pułapkach tłumaczeń medycznych, o feminatywach czy o pracy tłumacza symultanicznego. Organizatorzy chcą pokazać, że języki obce to praktyczne narzędzie i ciekawa ścieżka zawodowa.
Koniec września w mieście oznacza powrót studentów na ulice, do akademików i bibliotek. UMCS otwierając nowy rok akademicki, znów staje się centrum życia młodych ludzi. To początek kolejnych studenckich historii, które będą towarzyszyć Lublinowi przez najbliższe miesiące.