Kapitan Motoru odchodzi po sześciu latach. Piotr Ceglarz żegna się z Lublinem
Motor Lublin żegna zawodnika, który przez sześć lat odegrał znaczącą rolę w odbudowie zespołu i jego sukcesach. Piotr Ceglarz, kapitan drużyny, po sześciu sezonach gry żegna się z klubem i przenosi się na zasadzie transferu definitywnego do Ruchu Chorzów.
Piotr Ceglarz dołączył do Motoru Lublin w sierpniu 2019 roku i od razu stał się jednym z liderów zespołu. Już w swoim pierwszym sezonie poprowadził drużynę do awansu do II ligi. Kolejne sukcesy były tylko kwestią czasu – po trzech latach Motor sięgnął po kolejną promocję, pokonując w barażach Kotwicę Kołobrzeg i Stomil Olsztyn.
W półfinale baraży z Kotwicą to właśnie Ceglarz zdobył wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry, a potem zaliczył asystę przy decydującym trafieniu. Motor wygrał 2:1 i awansował do finału, który również zakończył się sukcesem.
Sezon później Ceglarz znów odegrał kluczową rolę – tym razem w walce o Ekstraklasę. W finałowym starciu z Arką Gdynia asystował przy bramce Mbaye Jacquesa Ndaiye. Lublinianie wygrali 2:1 i po 32 latach wrócili do najwyższej klasy rozgrywkowej. Awans był przełomowy – po 32 latach przerwy Motor wrócił do Ekstraklasy, a Ceglarz odegrał w tym ważną rolę jako lider drużyny.
W żółto-biało-niebieskich barwach Piotr Ceglarz wystąpił 190 razy, strzelił 36 goli i zanotował 27 asyst. Dał się poznać jako zawodnik oddany drużynie i bliski kibicom, co potwierdzały jego relacje z fanami oraz postawa w kluczowych meczach.
„W gorszych i lepszych momentach zawsze byliście z nami. Dziękuję za wspieranie mnie, bo nawet na ulicy ludzie podchodzili z serdecznością – to było niesamowite. Mam nadzieję, że będziecie mnie dobrze wspominać.”
Ceglarz przechodzi do Ruchu Chorzów, gdzie kontynuować będzie swoją piłkarską karierę. W Lublinie zapisał się jako lider z prawdziwego zdarzenia – zawodnik, który nie tylko zdobywał gole i asysty, ale był też sercem drużyny w decydujących momentach.
Dla Motoru to duża strata, ale też początek nowego etapu. Kibice z Lublina na pewno długo nie zapomną jego nazwiska – Piotr Ceglarz na zawsze zostaje częścią historii lubelskiego klubu.