W drugim meczu finału ORLEN Basket Ligi PGE Start Lublin przegrał z Legią Warszawa 78:84. Spotkanie rozegrano w niedzielę 9 czerwca w hali Globus w Lublinie. Po tym wyniku stan rywalizacji o mistrzostwo Polski wyrównał się na 1:1. Trzeci mecz zaplanowano na sobotę 15 czerwca o godz. 20:00 w Warszawie. Transmisja w Polsat Sport 1.
Mecz rozpoczął się od skutecznej gry gospodarzy. PGE Start Lublin napędzali Tyran De Lattibeaudiere i Manu Lecomte. Po trafieniu za trzy punkty Courtneya Rameya zespół z Lublina prowadził sześcioma punktami. Goście z Warszawy nie pozwalali jednak na zbyt dużą przewagę. Aktywni byli Mate Vucić i Keifer Sykes, którzy odpowiadali punktami.
Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:20 dla Startu. Przełom nastąpił w drugiej części – Legia zanotowała serię 16 zdobytych punktów z rzędu. Efektywne akcje Kamerona McGusty’ego i Mate Vucicia pozwoliły gościom odskoczyć na 14 punktów. Wynik do przerwy ustalił Andrzej Pluta – 54:39 dla Legii.
Po przerwie drużyna trenera Wojciecha Kamińskiego zmniejszyła stratę. Celne rzuty Ousmane’a Drame i kolejna dobra postawa Lecomte’a sprawiły, że dystans do rywali wynosił już tylko 10 punktów. Po skutecznej akcji belgijskiego rozgrywającego gospodarze zbliżyli się nawet na pięć punktów.
Końcówka trzeciej kwarty znów należała do Legii – po trafieniu McGusty’ego było 69:62 dla gości. W ostatniej odsłonie meczu lublinianie starali się zmienić wynik, ale trafienia Andrzeja Pluty oraz skuteczna gra Ojarsa Silinsa i Mate Vucicia utrzymały przewagę warszawian.
W drużynie gości najlepiej zaprezentował się Andrzej Pluta – zdobył 16 punktów i zaliczył 8 asyst. Po stronie gospodarzy po 18 punktów zapisali na swoim koncie Manu Lecomte i Courtney Ramey. Obaj zawodnicy odegrali istotną rolę w walce o odrobienie strat.
Po dwóch spotkaniach finału ORLEN Basket Ligi jest remis 1:1. Kolejne starcie już w sobotę 15 czerwca o godzinie 20:00 w Warszawie. Transmisja na żywo w Polsat Sport 1. Dla PGE Startu Lublin to szansa, by odzyskać prowadzenie w serii. Klub po raz pierwszy gra w finale, a kibice z całego regionu wierzą, że drużyna zakończy sezon z mistrzowskim tytułem.