Szczypiornistki PGE MKS-u El-Volt Lublin w sobotę 21 marca staną przed kolejnym ważnym testem w drodze po mistrzostwo Polski. Wicemistrzynie kraju zagrają na wyjeździe z Enea MKS-em Gniezno, chcąc przedłużyć imponującą serię zwycięstw i objąć prowadzenie w tabeli ORLEN Superligi Kobiet jeszcze przed środowym starciem na szczycie z KGHM Zagłębiem Lubin.
Biało-zielone mają za sobą 15 kolejnych wygranych ligowych i na siedem spotkań przed końcem sezonu realnie rozdają karty w walce o złoto. Potknięcie dotychczasowych liderek z Lubina sprawiło, że zespół z Lublina może wskoczyć na pierwsze miejsce jeszcze przed bezpośrednim pojedynkiem o tytuł.
Kolejnym przystankiem w tej drodze jest Gniezno. Miejscowy zespół zajmuje piątą pozycję w tabeli, a mimo serii słabszych wyników w ostatnich tygodniach w swojej hali potrafi być wyjątkowo groźny.
To gorący teren. Zawsze nam się ciężko tam grało. Zespół z Gniezna oddaje dużo rzutów z drugiej linii, silne są rozgrywające i obrotowe. W bramce Ola Hypka ma bardzo dobry sezon. Musimy być maksymalnie skoncentrowani – podkreśla trener lublinianek, Paweł Tetelewski.

Starcia obu ekip w Gnieźnie potrafią dostarczać wielkich emocji. 4 kwietnia 2025 roku regulaminowy czas meczu zakończył się remisem 31:31, a o wygranej lublinianek zadecydowały dopiero rzuty karne. Od tamtej pory biało-zielone trzykrotnie pokonywały rywalki, w tym 7 stycznia 2026 roku zwyciężyły na wyjeździe 29:25.
Choć to przyjezdne będą w sobotę faworytkami, gospodynie zrobią wszystko, by wrócić na zwycięskie tory. W czterech ostatnich kolejkach gnieźnianki nie zaznały smaku ligowego triumfu, notując porażki z Koszalinem i Lubinem oraz przegraną po karnych z Piotrcovią.

Są dobre i pokazały to w tym sezonie. Musimy być skupione na sobie. Wszystko jest w naszych rękach – mówi skrzydłowa PGE MKS-u, Sanja Radosavljević.
Lublinianki również ostatnio przeżywały nerwowe końcówki. W starciach z Piotrcovią i KPR Gminy Kobierzyce odwracały losy spotkań w ostatnich minutach, korzystając z energii własnej publiczności.
Każdy rywal jest teraz bardzo wymagający. Na wyjazdach nigdy nie gra się łatwo, ale musimy zachować zimną głowę i grać swoją piłkę ręczną – zaznacza kapitan zespołu Dominika Więckowska.

Sobotni mecz ma dla zespołu z Lublina znaczenie strategiczne. W obecnym sezonie obie drużyny zmierzą się jeszcze trzykrotnie, w tym dwukrotnie w hali Globus – w rozgrywkach ligowych i Pucharze Polski. Najpierw jednak biało-zielone muszą wykonać zadanie w pierwszej stolicy Polski.
Na razie myślimy tylko o Gnieźnie. Tam czeka nas ważny mecz, który ma nas dobrze przygotować mentalnie do kolejnych wyzwań – podsumowuje trener Tetelewski.
Spotkanie 22. serii ORLEN Superligi Kobiet pomiędzy Enea MKS-em Gniezno a PGE MKS-em El-Volt Lublin zostanie rozegrane w sobotę 21 marca w Hali Sportowo-Widowiskowej im. Mieczysława Łopatki. Początek o godzinie 20:30.