Sport

Wydarzenia sportowe Lublin

Motor Lublin bez punktów w Częstochowie. Raków skuteczniejszy w 11. kolejce Ekstraklasy

Motor Lublin bez punktów w Częstochowie. Raków skuteczniejszy w 11. kolejce Ekstraklasy

Motor Lublin uległ Rakowowi Częstochowa 0:2 w meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Jonatan Braut Brunes, a debiut w barwach lubelskiego zespołu zaliczył młody napastnik Franciszek Lewandowski.

Trudny początek i pechowy rzut karny

Od pierwszych minut spotkania w Częstochowie widać było, że gospodarze chcą szybko narzucić swój rytm. Raków ruszył wysoko, zmuszając Motor do defensywy. Ivan Brkić już na początku musiał interweniować po strzałach Secka i Diaby’ego-Fadigi. Lublinianie próbowali odpowiadać kontrami i długimi podaniami za linię obrony, a najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Ronaldo, którego efektowną przewrotkę obronił Trelowski.

Gdy wydawało się, że Motor dowiezie bezbramkowy remis do przerwy, w ostatniej minucie połowy piłka po rykoszecie trafiła w rękę Marka Bartoša. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a Brunes pewnie wykorzystał rzut karny. Raków prowadził 1:0.

Brunes podwójnie skuteczny, Motor bez skutecznej odpowiedzi

Po zmianie stron Motor miał znakomitą okazję do wyrównania. Po przechwycie Rodrigueza i szybkiej wymianie podań Dadashov znalazł się w polu karnym, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Svarnasa. Chwilę później miejscowi po raz drugi trafili do siatki – Brunes wykorzystał podanie za obrońców i mocnym strzałem po ziemi ustalił wynik na 2:0.

Raków w dalszej części meczu kontrolował wydarzenia na boisku, a Ivan Brkić jeszcze kilkakrotnie ratował Motor przed stratą kolejnych bramek. Lublinianie starali się szukać swoich szans w kontrach i stałych fragmentach, jednak zabrakło im precyzji pod bramką rywali.

Debiut Lewandowskiego i jubileusz Stolarskiego

Mecz w Częstochowie przyniósł też dwa ważne wydarzenia personalne dla drużyny z Lublina. Paweł Stolarski rozegrał swoje 50. spotkanie w barwach Motoru, a w 84. minucie debiut w żółto-biało-niebieskich barwach zanotował 18-letni Franciszek Lewandowski. Dla młodego zawodnika był to pierwszy występ nie tylko w Ekstraklasie, ale w ogóle na poziomie centralnym.

Przed pierwszym gwizdkiem drużyna Motoru wyszła na rozgrzewkę w koszulkach dedykowanych Jacquesowi, który w meczu z Radomiakiem doznał kontuzji wykluczającej go z gry na kilka tygodni.

Stolarski: „To był nasz słabszy mecz, biorę za to odpowiedzialność”

Po spotkaniu trener Mateusz Stolarski przyznał, że Raków był zespołem wyraźnie lepszym.

– Raków stworzył wystarczająco dużo sytuacji, by ten mecz wygrać. Musielibyśmy być w topowej formie, by się im przeciwstawić, ale dziś tak nie było. To nasz słabszy moment po serii czterech spotkań bez zwycięstwa. Biorę za to odpowiedzialność i wierzę, że taki mecz już się nie powtórzy – powiedział szkoleniowiec Motoru.

Cztery mecze bez wygranej, ale walka trwa

Motor Lublin, mimo porażki, wciąż walczy o powrót do lepszej formy po obiecującym początku sezonu. Zespół z Lublina z czterech ostatnich spotkań nie zdołał zdobyć zwycięstwa, jednak pokazał momenty dobrej gry i ambicji. Kibice z Lubelszczyzny wierzą, że kolejne mecze przyniosą przełamanie i powrót do skuteczności, którą drużyna prezentowała wcześniej.

Raków Częstochowa – Motor Lublin 2:0 (1:0)
Bramki: Brunes (45’ karny, 57’)
Żółte kartki: Svarnas – Ede, Rodrigues, Dadashov
Czerwona kartka: Tudor

Składy:
Raków: Trelowski – Tudor, Racovițan, Svarnas, Seck (88’ Konstantopoulos), Ameyaw, Repka (70’ Baráth), Struski, Pieńko (81’ Pieńko), Diaby-Fadiga (70’ Bulat), Brunes (81’ Rondić)
Motor: Brkić – Stolarski, Bartoš, Ede (46’ Najemski), Luberecki – Łabojko (71’ Samper), Wolski, Rodrigues (60’ Scalet) – Ronaldo, Dadashov (84’ Lewandowski), van Hoeven (60’ Król)

źródło: Motor Lublin SA, foto: Łukasz Wójcik, oprac. red.

Polityka prywatności                    Regulamin