Motor Lublin zatrzymuje ważne ogniwo defensywy. Klub skorzystał z opcji w kontrakcie Marka Bartoša i przedłużył umowę ze środkowym obrońcą o kolejny sezon. To jasny sygnał przed nowymi rozgrywkami – w Lublinie stawiają na sprawdzonych ludzi.

Bartoš trafił do Lublina przed startem sezonu 2024/25. Od pierwszych kolejek wszedł do składu i ustabilizował środek defensywy. Przez półtora sezonu rozegrał 42 spotkania, zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty.
Najbardziej pamiętna akcja? Rzut wolny przeciwko Śląskowi Wrocław. Precyzyjne uderzenie, piłka w siatce i eksplozja trybun. Ten moment kibice przy Arenie Lublin wspominają do dziś.
Decyzja zapadła przed startem przygotowań do kolejnego sezonu. Motor skorzystał z zapisu w umowie i przedłużył współpracę ze słowackim defensorem o następny rok. To ruch, który daje ciągłość w linii obrony i spokój sztabowi szkoleniowemu.
– Bardzo się cieszę, że mogę zostać w tym klubie jeszcze co najmniej rok. Mamy tu niesamowitych kibiców, którzy wspierają nas co mecz i mam nadzieję, że tak to pozostanie. Ze wszystkimi zawodnikami mam bardzo dobre relacje, tak samo ze sztabem trenerskim, więc jestem bardzo zadowolony, że zostaję na dłużej – powiedział Marek Bartoš w rozmowie z klubowymi mediami.

Motor buduje kadrę na kolejny sezon w oparciu o zawodników, którzy znają realia ligi i atmosferę przy Arenie Lublin. Bartoš ma za sobą półtora roku w żółto-biało-niebieskich barwach, zna oczekiwania trybun i specyfikę gry zespołu.
Przed nim następny rozdział w Lublinie. Celem są kolejne czyste konta i punkty, które pozwolą drużynie walczyć o jak najwyższe miejsca w tabeli.