
Rekordowa frekwencja i mecz pełen zwrotów akcji
Rekordowa frekwencja, sześć bramek, dynamiczna gra i dramatyczne zakończenie – kibice Motoru Lublin nie mogli narzekać na brak emocji. W meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin zremisował z Legią Warszawa 3:3, udowadniając, że mimo statusu beniaminka potrafi rywalizować z najlepszymi.
Niefortunny początek po błędzie Rosy
Motor od pierwszych minut narzucił wysokie tempo, agresywnie pressując i kreując groźne sytuacje pod bramką Legii. Jednak to goście pierwsi objęli prowadzenie. W 10. minucie Kacper Rosa popełnił kosztowny błąd – przekonany, że gra zostanie wznowiona gwizdkiem sędziego, stracił koncentrację, co bezlitośnie wykorzystał Marc Gual, kierując piłkę do pustej siatki.
Motor szybko odpowiada
Zespół Mateusza Stolarskiego nie poddał się i kontynuował ofensywną grę. W 37. minucie Filip Wójcik dośrodkował w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Bradly van Hoeven, pokonując bramkarza Legii efektowną główką. Chwilę później Holender mógł podwyższyć wynik, ale jego strzał trafił w poprzeczkę.
Kolejna wpadka bramkarza Motoru i natychmiastowa odpowiedź
Po przerwie Legia ponownie wyszła na prowadzenie po kolejnym błędzie Rosy. W 55. minucie Kacper Chodyna wykorzystał jego niepewne wyjście i strzałem do pustej bramki zdobył gola na 2:1. Motor nie zamierzał jednak odpuszczać – w 65. minucie Piotr Ceglarz został sfaulowany na skraju pola karnego. Dośrodkowanie Bartosza Wolskiego skutecznie zamknął Samuel Mráz, trafiając precyzyjną główką.
Dramatyczna końcówka i gol w ostatniej sekundzie
Legia szybko ponownie objęła prowadzenie. W 71. minucie Ryoya Morishita, po odbitej piłce w polu karnym, precyzyjnym strzałem zdobył trzecie trafienie dla warszawiaków. Motor do końca walczył o wyrównanie i dopiął swego w ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie Samuel Mráz padł w polu karnym po faulu rywala. Sędzia, po analizie VAR, podyktował rzut karny. Napastnik Motoru początkowo nie wykorzystał jedenastki, ale dobitka trafiła do siatki, zapewniając gospodarzom cenny punkt.
Trener Stolarski: "Jesteśmy zawiedzeni, że to tylko remis"
To było widowisko pełne emocji. Strzelamy trzy bramki Legii, ale również tracimy trzy, które można było uniknąć. Mam niedosyt, bo czuliśmy, że ten mecz był do wygrania. To trzeci mecz Motoru bez porażki, ale liczyliśmy na więcej. Pokazaliśmy jednak, że wracamy do gry i kibice będą mogli oglądać jeszcze wiele dobrych spotkań w naszym wykonaniu.
Motor Lublin – Legia Warszawa 3:3 (1:1)
Bramki: 37’ van Hoeven, 65’, 90+9' Mráz – 10’ Gual, 55’ Chodyna, 71’ Morishita
Żółte kartki: Łabojko, Wójcik – Wszołek, Pankov, Augustyniak, Kovačević
Składy drużyn
Motor Lublin: Rosa – Wójcik, Bartoš, Matthys, Palacz – Łabojko (61’ Samper), Wolski (83’ Scalet), Caliskaner (75’ Sefer) – Ceglarz (75’ Król), Mráz, van Hoeven (76’ Ndiaye)
Legia Warszawa: Kovačević – Kapaudi, Augustyniak, Chodyna (62' Luquinhas), Wszołek (46’ Pankov), Szkurin, Vinagre (90' Kun), Elitim (90' Goncalves), Ziółkowski, Morishita, Gual (74’ Kapustka)