Po dwóch tygodniach przerwy Motor wraca na ligowe boiska. W 4. kolejce PKO BP Ekstraklasy podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego zagrają dziś o 19:00 w Gdańsku z Lechią. Żółto-biało-niebiescy chcą kontynuować serię dobrych wyników i pokazać, że potrafią walczyć o ważne punkty na wyjeździe.
Lechia Gdańsk przed sezonem miała problemy z formą. Po zakończeniu poprzednich rozgrywek na 14. miejscu zespół z Gdańska rozpoczął rundę od zaledwie jednego punktu w trzech meczach. Remis na wyjeździe z Cracovią to jedyne pozytywne wspomnienie na dziś. Przegrali ostatnio z Lechem Poznań 3:4 i Górnikiem Zabrze 1:2. Największą siłą ofensywną jest Tomáš Bobček, który zdobył cztery gole i prowadzi w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.
W trakcie okna transferowego z Lechii odeszło kilku ważnych zawodników, m.in. Maksym Chłań i Dominik Piła. Do drużyny dołączyli Matus Vojtko, Mohamed Awad Alla, Alvis Jaunzems, Maksym Diaczuk i Dawid Kurminowski. Zmiany mają pomóc w wypracowaniu lepszej formy i uniknięciu problemów ze zdobywaniem punktów.
W ostatnich latach Motor radzi sobie w Gdańsku bardzo dobrze. W lipcu 2023 roku pokonali Lechię 1:0, a rok później 2:0. Ostatnia porażka na tym terenie zdarzyła się w 2008 roku. W historii 26 spotkań między drużynami Motor wygrał 8 razy, tyle samo było remisów, a Lechia 10-krotnie schodziła z boiska zwycięsko.
– Lechia to drużyna bardzo mocna w ofensywie, szczególnie w kontratakach. Bobček jest w świetnej formie, a skrzydła i pozycja „dziewiątki” dobrze funkcjonują – mówi trener Motoru Mateusz Stolarski. – My musimy być czujni i wykorzystać swoje szanse, by wywieźć z Gdańska punkty.
Lechia strzeliła 23 gole w 10 ostatnich meczach Ekstraklasy, a średnia bramek w ich spotkaniach wynosi blisko 4,7. Motor z kolei wygrał 3 z 4 ostatnich ligowych starć i w dziewięciu ostatnich meczach nie zanotował remisu. Ewentualny remis będzie setnym w historii Motoru na najwyższym poziomie rozgrywek.
Spotkanie poprowadzi sędzia Łukasz Kuźma. Transmisja będzie dostępna na Canal+ Sport3, Canal+ Sport5 oraz w serwisie Canal+.
źródło: Motor Lublin SA, foto: archiwum, oprac. red.