Motor Lublin pokonał na wyjeździe Piasta Gliwice 2:1 w meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramki dla żółto-biało-niebieskich zdobyli Mbaye Jacques Ndiaye i Karol Czubak. O losach spotkania decydowały detale, a w doliczonym czasie gry interweniował VAR.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem kibice zobaczyli ważny gest. Piłkarze Motoru wyszli na rozgrzewkę w pamiątkowych koszulkach z hasłem „Kacper wracaj do zdrowia”.
W wyjściowej jedenastce trener Mateusz Stolarski dokonał dwóch korekt względem meczu z Lechią Gdańsk. W miejsce Marka Bartoša pojawił się Arkadiusz Najemski, a pauzującego za kartki Filipa Lubereckiego zastąpił Paskal Meyer. Dla Niemca był to pierwszy oficjalny występ od blisko pięciu miesięcy.
Historia starć w Ekstraklasie sprzyjała lublinianom. W meczach z Piastem na najwyższym poziomie goście jeszcze nie przegrali.

Motor wszedł w spotkanie bez respektu. Już w 3. minucie było 1:0. Akcję prawą stroną rozegrali Ndiaye z Wolskim. Kapitan posłał prostopadłe podanie, a Jacques Ndiaye uderzył z ostrego kąta. Piłka wpadła za kołnierz Františka Placha i sektor gości eksplodował.
Przez kolejne minuty to Motor kontrolował tempo. Po długim podaniu Matthysa Ndiaye wygrał pojedynek z obrońcą i wyłożył piłkę Ronaldo, lecz jego strzał przeleciał nad poprzeczką.
Piast odpowiedział w 26. minucie. Po rzucie rożnym Czerwiński wygrał główkę, a Barkovskiy z dwóch metrów przeniósł piłkę nad bramką. Przed przerwą dwukrotnie próbował Czubak, ale Plach zachował czujność.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli odważniej. Piast długo utrzymywał się na połowie Motoru i szybko oddał pierwszy strzał. Lublinianie przeczekali napór i wyprowadzili kontrę.
W 58. minucie Łabojko wybił piłkę, przejął ją Rodrigues i uruchomił Ronaldo. Ten zagrał prostopadle do Karola Czubaka, który uderzył z pierwszej piłki po ziemi w długi róg. 2:0 dla Motoru.
Chwilę później Ronaldo przechwycił piłkę na połowie rywali i znów obsłużył Czubaka. Tym razem w sytuacji sam na sam lepszy był Plach.

W 79. minucie Piast złapał kontakt. Po nieudanym wybiciu Matthysa akcja trafiła do Vallejo, który podał na lewą stronę do Leandro Sancy. Skrzydłowy precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Ivana Brkicia.
Do ostatnich sekund trwała walka o każdy centymetr boiska. W 94. minucie Katsantonis skierował piłkę do siatki, lecz sędzia Kwiatkowski po analizie VAR dopatrzył się faulu na Matthysie. Gol został anulowany, a Motor mógł odetchnąć.
Spotkanie mogło się potoczyć w dwie strony. Piast to bardzo dobrze zorganizowany zespół z pomysłem na grę. Wiedzieliśmy, że musimy zapunktować po dwóch porażkach. Bramka była szczęśliwa, Jacques nie tak mierzył, ale liczy się efekt. Szkoda, że przy 2:0 nie zamknęliśmy meczu, bo mieliśmy ku temu sytuacje.
Piast Gliwice – Motor Lublin 1:2 (0:1)
Bramki: 79’ Sanca – 3’ Ndiaye, 58’ Czubak
Żółte kartki: Lokilo, Dziczek, Katsantonis – Ndiaye
Piast Gliwice: Plach – Czerwiński (79’ Fikaj), Rivas, Felix (62’ Sanca), Dziczek, Tomasiewicz (62’ Chrapek), Leśniak (79’ Lokilo), Lewicki, Twumasi, Barkovskiy (62’ Katsantonis), Vallejo
Motor Lublin: Brkić – Stolarski (86’ Wójcik), Najemski, Matthys, Meyer – Samper (86’ Karasek), Wolski (53’ Łabojko), Rodrigues – Ndiaye (71’ Król), Czubak (71’ Dadashov), Ronaldo
Motor wywozi z Gliwic trzy punkty i podtrzymuje korzystną serię w starciach z Piastem na poziomie Ekstraklasy. W tabeli każdy taki wyjazdowy triumf waży podwójnie.