MKS FunFloor Lublin rozpoczął nowy rok od przekonującego triumfu nad Sośnicą Gliwice. W wyjazdowym meczu ORLEN Superligi Kobiet biało-zielone zwyciężyły 35:22, pokazując klasę i skuteczność. Mimo początkowych trudności, drużyna z Lublina szybko przejęła inicjatywę i nie pozostawiła złudzeń rywalkom.
Sobotni mecz, rozegrany w Gliwicach, był szczególnym wydarzeniem dla beniaminka ligi, Sośnicy Gliwice, który wrócił na najwyższy poziom rozgrywkowy po 17 latach przerwy. Drużyna ta zbudowała skład w oparciu o zawodniczki i sztab byłego Handball JKS Jarosław, co czyni ją rywalem z potencjałem. Trener MKS-u, Paweł Tetelewski, przed meczem ostrzegał, że lekceważenie przeciwnika byłoby błędem.
Gliwiczanki, wspierane przez doświadczone zawodniczki, takie jak Edyta Byzdra czy Weronika Kordowiecka, rozpoczęły spotkanie z dużą energią. Po pięciu minutach prowadziły 2:0, a MKS Lublin długo nie mógł znaleźć drogi do bramki. Dopiero w dziesiątej minucie lublinianki wyrównały na 3:3, a kilka chwil później Magda Balsam wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 6:3.
Kluczowym momentem pierwszej połowy była reakcja drużyny z Lublina na remis 9:9 w 24. minucie. Dzięki skuteczności Magdy Balsam i Aleksandry Tomczyk, MKS zakończył pierwszą połowę z przewagą 15:11.
W drugiej części spotkania lublinianki kontynuowały dominację. Świetne akcje Aleksandry Tomczyk, która zakończyła mecz z sześcioma trafieniami, oraz doskonała gra skrzydłowych, takich jak Daria Szynkaruk i Julia Pietras, pozwoliły MKS-owi systematycznie powiększać przewagę. Na uwagę zasługuje również debiut Julii Dziuby, która dołączyła do zespołu na czas wyjazdu.
Druga połowa należała do kapitan MKS-u, Darii Szynkaruk, która zdobyła siedem bramek i poprowadziła zespół do efektownego zwycięstwa. Jej gra, szczególnie w końcówce, przypieczętowała dominację lublinianek. Trener Paweł Tetelewski mógł być zadowolony z postawy drużyny, która pokazała koncentrację i skuteczność w kluczowych momentach.
Drużyna Sośnicy Gliwice, mimo ambitnej postawy, nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki. Wyróżniała się Edyta Byzdra, która zdobyła trzy bramki, oraz bramkarka Weronika Kordowiecka, która kilkukrotnie popisała się udanymi interwencjami. Pomimo wysokiej porażki, beniaminek ligi pokazał momenty dobrej gry, co daje nadzieję na lepsze wyniki w kolejnych spotkaniach.
Wygrana 35:22 to doskonały początek 2025 roku dla MKS-u FunFloor Lublin. Drużyna udowodniła, że mimo kilku absencji spowodowanych kontuzjami i sprawami osobistymi, potrafi narzucić swoje tempo gry i wykorzystać słabsze momenty przeciwnika. W kolejnych tygodniach lublinianki czekają mecze z bardziej wymagającymi rywalami, które zweryfikują ich formę.
Sośnica Gliwice: Kordowiecka, Kubisztal - Kostuch 4, Bancilon 4, Byzdra 3, Dmytrenko 3, Leśniak 2, Łebko 2, Skubacz 1, Dorsz 1, Kozimur 1, Szczygieł, Strózik, Tukaj, Walus. Kary: 10 min.
MKS FunFloor Lublin: Mamić, Wdowiak - Szynkaruk 7, Balsam 6, Tomczyk 6, Pietras 4, Andruszak 3, Planeta 3, M. Więckowska 2, Posavec 1, D. Więckowska 1, Rosiak 1, Dziuba, Matuszczyk. Kary: 6 min.
źródło: MKS Fun Floor, oprac. red.