PGE MKS El-Volt Lublin wygrał z Enea MKS Gniezno 37:29 w ostatnim domowym meczu sezonu 2025/2026 ORLEN Superligi Kobiet. W hali Globus był wynik, były emocje, był debiut Nadii Chodoń i było pożegnanie Weroniki Gawlik z lubelską publicznością. Lublinianki zostały w grze o mistrzostwo Polski.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że to spotkanie będzie miało inny rytm niż zwykle. PGE MKS El-Volt Lublin przystąpił do meczu z problemami kadrowymi. W protokole znalazła się Nadia Chodoń, zawodniczka rezerw lubelskiego klubu, MKS AZS UMCS Lublin. Do składu wróciła za to Aleksandra Rosiak, a od początku zagrała także Daria Przywara. Obie w ostatnim czasie zmagały się z urazami.
W zespole z Gniezna zabrakło między innymi Katarzyny Cygan. Na parkiecie jako pierwsza głos zabrała Rosiak. To ona otworzyła wynik już po pierwszej akcji. Po niespełna czterech minutach Lublinianki prowadziły 3:1, a dwa trafienia miała już na koncie Joanna Andruszak.
Początek należał do gospodyń. Przywara dołożyła dwa gole, obrona biało-zielonych pracowała twardo, a Enea MKS Gniezno długo szukał sposobu na przejście przez lubelski mur. Po stronie przyjezdnych trafiła Monika Łęgowska, ale zaraz odpowiedziała Sanja Radosavljević. W połowie ósmej minuty było już 7:1 dla PGE MKS El-Volt Lublin.
Gnieźnianki przed dziesiątą minutą zmniejszyły stratę do trzech bramek, więc trener Paweł Tetelewski poprosił o czas. Po przerwie Lublinianki szybko wróciły do swojego tempa. Radosavljević rzuciła dwie kolejne bramki, dwie dołożyła Adrianna Górna i zrobiło się 11:4.
Po pierwszym kwadransie gospodynie prowadziły 12:5, a dwie minuty później 14:5. Piętnastą bramkę mocnym rzutem z dystansu zdobyła Dominika Więckowska. W grze Lublinianek widać było kilka nietypowych ustawień, między innymi Wiktorię Gliwińską na środku rozegrania oraz Więckowską regularnie kończącą akcje z drugiej linii. Do przerwy PGE MKS El-Volt Lublin prowadził 22:11.
Po zmianie stron oba zespoły zaczęły od wymiany ciosów. Po sześciu minutach drugiej połowy każda drużyna miała cztery trafienia więcej niż do przerwy. Potem przewaga Lublinianek znów rosła. W bramce dobrze pracowała Paulina Wdowiak, a w ataku trafiały Górna, Gliwińska, Przywara i Więckowska.
Przed końcem trzeciego kwadransa doszło do jednej z najważniejszych chwil tego wieczoru. Między słupkami stanęła Weronika Gawlik. Dla lubelskiej publiczności był to ostatni domowy mecz bramkarki, która przez piętnaście lat broniła barw najbardziej utytułowanego klubu piłki ręcznej kobiet w Polsce.
Niedługo później z parkietu z czerwoną kartką zeszła Dominika Więckowska. Dla niej również było to pożegnanie z kibicami w hali Globus. Wcześniej zdążyła zdobyć cztery bramki i zostawić po sobie mocny akcent w ostatnim domowym występie.
Enea MKS Gniezno zmniejszył część strat. Na dziesięć minut przed końcem PGE MKS El-Volt Lublin prowadził 33:24. Chwilę później hala Globus znów podniosła głos, bo Weronika Gawlik obroniła rzut karny. Kibice odpowiedzieli owacją na stojąco.
Pięć minut przed końcem gospodynie prowadziły 34:26. Wtedy trener Paweł Tetelewski wpuścił na parkiet Nadię Chodoń. Dla rozgrywającej rezerw lubelskiego klubu był to debiut w ORLEN Superlidze Kobiet. Chodoń zdążyła jeszcze wpisać się na listę strzelczyń przed końcową syreną.
PGE MKS El-Volt Lublin wygrał 37:29. Po meczu kibice pożegnali zawodniczki, które po sezonie opuszczą lubelski zespół. Dla Lublinianek był to ostatni domowy akcent sezonu i kolejny krok w walce o mistrzostwo Polski.
Do przerwy: 22:11
PGE MKS El-Volt Lublin: Wdowiak, Gawlik – Rosiak 1, Andruszak 4, Przywara 8, Radosavljević 4, Górna 8, Więckowska 4, Gliwińska 3, Tomczyk 2, Matuszczyk 1, Szynkaruk 1, Chodoń 1, Owczaruk. Kary: 10 min. Trener: Paweł Tetelewski.
Enea MKS Gniezno: Hypka, Krupa – Łęgowska 4, Lipok 4, Szczepanik 4, Głębocka 7, Fegic 3, Bartkowiak 2, Nurska 1, Rocha 1, Musiał 2. Kary: 6 min. Trener: Peter Kostka.