Dwa mecze z mistrzyniami MOL Ligi, jedna porażka różnicą bramki i zwycięstwo po mocnej końcówce. PGE MKS El-Volt Lublin wrócił ze Słowacji z kolejnym materiałem do pracy przed startem sezonu. Biało-zielone znów trenują w hali Globus, a przed nimi został już ostatni sparing. W piątek 21 sierpnia zmierzą się z ELMAS KPS APR Radom.
Weekendowy wyjazd do Dunajskiej Stredy był jednym z ostatnich etapów przygotowań zespołu Pawła Tetelewskiego. Rywal wymagający – HC DAC Dunajská Streda to aktualny mistrz czesko-słowackiej MOL Ligi. Oba spotkania miały wyrównany przebieg, a w bilansie dwóch meczów więcej bramek zdobyły lublinianki.

W pierwszym sparingu PGE MKS prowadził do przerwy 18:16, a po zmianie stron powiększył przewagę nawet do sześciu bramek. Sztab wykorzystywał jednak spotkanie do rotacji i sprawdzania nowych ustawień. Gospodynie odrobiły straty, a w końcówce sytuację lublinianek skomplikowały dwuminutowe kary Sanji Radosavljević i Darii Przywary. Dunajská Streda wygrała 32:31.
– Trafiliśmy na dobrego rywala, ale fragmentami rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Po naszych błędach własnych pozwoliliśmy rywalowi, by nas dogonił i w końcówce wygrał jedną bramką. Były momenty fajnej gry w obronie i w ataku. W drugiej połowie prowadziliśmy już sześcioma bramkami i jak to w takich meczach bywa, próbowaliśmy nowych ustawień. Niektóre przynoszą efekty, a niektóre jeszcze nie. Jest to jednak czas, by próbować, rotować i sprawdzić, na co kogo stać. Po to są te sparingi – mówił trener Paweł Tetelewski.
Najwięcej bramek dla PGE MKS zdobyły w tym spotkaniu Dagmara Nocuń i Daria Monkielewicz – po siedem. Sarah Paulsen dołożyła pięć trafień, a Emilia Kowalik i Aleksandra Pankowska po trzy.
HC DAC Dunajská Streda – PGE MKS El-Volt Lublin 32:31 (16:18). Lublin: Wdowiak, Martins – Nocuń 7, Monkielewicz 7, Paulsen 5, Kowalik 3, Pankowska 3, Radosavljević 2, Przywara 2, Domagalska 2, Rosiak, Lopes, Lima, Andruszak.

Dzień później długo żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. PGE MKS schodził na przerwę przy prowadzeniu 15:14, a pięć minut przed końcem na tablicy był remis 26:26. Ostatni fragment należał już do zespołu z Lublina. Biało-zielone zdobyły cztery kolejne bramki i przez końcowe minuty nie pozwoliły rywalkom odpowiedzieć.
Wygraną 30:26 przypieczętowała Paulina Wdowiak, broniąc rzut karny. Najskuteczniejszą zawodniczką PGE MKS była Sarah Paulsen z sześcioma trafieniami. Emilia Kowalik i Daria Przywara zdobyły po pięć bramek.
HC DAC Dunajská Streda – PGE MKS El-Volt Lublin 26:30 (14:15). Lublin: Wdowiak, Martins – Paulsen 6, Kowalik 5, Przywara 5, Nocuń 2, Rosiak 2, Lopes 2, Lima 2, Andruszak 2, Radosavljević 1, Monkielewicz 1, Domagalska 1, Pankowska 1.
Na trybunach w Dunajskiej Stredzie pojawili się także kibice z Lublina, którzy dopingowali biało-zielone podczas słowackich sparingów.

Po powrocie do Lublina zawodniczki zwracały uwagę przede wszystkim na elementy wymagające dalszego dopracowania. Oliwia Domagalska mówiła o błędach komunikacyjnych i potrzebie dalszego zgrywania zespołu. Emilia Kowalik wskazywała na szybkość lubelskich skrzydeł, a Daria Monkielewicz zapowiadała pracę nad kontratakiem i przyspieszeniem gry w porównaniu z poprzednim sezonem.
– Mamy fajny materiał do analizy, bo były to dwa dosyć fajne spotkania. Na pewno różniły się między sobą. Przeanalizujemy to i wyciągniemy wnioski. Mam nadzieję, że ruszymy trochę tę kontrę i będziemy grać trochę szybciej, niż w tamtym sezonie. Na pewno w obronie jest dużo rzeczy do poprawy i na tym przede wszystkim musimy się skupić – mówi Daria Monkielewicz.
Na pracę nad defensywą zwracała uwagę również kapitan Aleksandra Rosiak. Zespół ma w składzie kilka nowych zawodniczek, więc przygotowania służą także uporządkowaniu współpracy w obronie i systemów w ataku.
Jedną z nowych twarzy jest Sarah Paulsen, która w dwóch spotkaniach na Słowacji zdobyła łącznie 11 bramek. Duńska rozgrywająca wysoko oceniła swoją dyspozycję, a zarazem wskazała potrzebę dalszej pracy nad zgraniem i wzajemnym rozumieniem na boisku.
Przed PGE MKS został już jeden mecz kontrolny. W piątek 21 sierpnia lublinianki podejmą w hali Globus beniaminka Superligi – ELMAS KPS APR Radom. Oba zespoły wystąpiły niedawno w IV Memoriale Edwarda Jankowskiego, lecz wtedy na siebie nie trafiły. PGE MKS po zwycięstwie nad Energą Startem Elbląg awansował do finału i pokonał KRASOŃ MKS Piotrcovię. Radomianki przegrały półfinał z zespołem z Piotrkowa Trybunalskiego, a później mecz o trzecie miejsce z ekipą z Elbląga.
– To nie jest zespół, który można zlekceważyć. Radomianki w meczu z Piotrkowem Trybunalskim pokazały się z naprawdę dobrej strony. Jest im trochę łatwiej, bo dopiero wchodzą i mogą nas zaskoczyć. My jednak musimy skupić się na sobie, by przećwiczyć dobre akcje i popełniać jak najmniej błędów – mówi Aleksandra Rosiak.
Sparing PGE MKS El-Volt Lublin – ELMAS KPS APR Radom rozpocznie się w piątek 21 sierpnia o godz. 13:00 w hali Globus. Wstęp jest bezpłatny. Wejście dla kibiców będzie możliwe od strony parkingu, przez tzw. wejście VIP.
Będzie to ostatni test lublinianek przed pierwszymi meczami o stawkę. 29 sierpnia w Atlas Arenie w Łodzi PGE MKS zagra z KGHM Zagłębiem Lubin o Superpuchar Polski. Ligowy sezon biało-zielone rozpoczną 1 września na wyjeździe z APR Radom. Na pierwszy mecz Superligi w hali Globus trzeba będzie poczekać do 11 września, kiedy do Lublina przyjedzie Galiczanka Lwów.