PGE Start Lublin wygrał zaległe spotkanie 1. kolejki ORLEN Basket Ligi, pokonując przed własną publicznością Kinga Szczecin 83:74. Mecz długo trzymał w napięciu, a o zwycięstwie gospodarzy przesądziła konsekwencja w końcówce i dobra reakcja na trudne momenty.
Lublinianie od pierwszych minut narzucili tempo. Aktywny Liam O’Reilly szybko dał gospodarzom siedem punktów przewagi. Po stronie gości energię wniósł Jeremy Roach, który po wejściu z ławki próbował utrzymać Kinga w grze.
Przełom nastąpił pod koniec pierwszej kwarty. Seria 0:12 dla zespołu ze Szczecina, napędzana przez Nemanję Popovicia i Mateusza Kostrzewskiego, całkowicie zmieniła obraz gry. Po 10 minutach było 16:24.
Druga część gry przyniosła wymianę ciosów zza łuku. Trafienia Connera Frankampa i Bartłomieja Pelczara pozwoliły Startowi odrobić straty, lecz odpowiedzi Tomasza Gielo i Anthony’ego Robertsa sprawiały, że wynik długo pozostawał otwarty.
Po kolejnym trafieniu Gielo pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 39:40. Różnica była minimalna, a emocje rosły.
Po przerwie ponownie dał o sobie znać Popović, a trójka Gielo wyprowadziła zespół trenera Macieja Majcherka na 10-punktowe prowadzenie. Wtedy gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób.
Seria 12:0 po akcjach Jordana Wrighta i JP Tokoto przywróciła Start do gry. Po 30 minutach był remis 57:57, ponownie po trafieniu Gielo.
Czwarta kwarta należała do drużyny trenera Wojciecha Kamińskiego. Po kolejnych punktach Tokoto Start odskoczył na pięć, a potem osiem punktów. Próby pogoni Kinga, podejmowane przez Noaha Freidela i Popovicia, były skutecznie neutralizowane.
O’Reilly brał na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach, a przewaga gospodarzy utrzymywała się do końcowej syreny. Wynik 83:74 przypieczętował pewne zwycięstwo Startu.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jordan Wright, który zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów, 5 zbiórek i 3 asyst. W ekipie ze Szczecina wyróżniał się Nemanja Popović, autor 23 punktów i 9 zbiórek.
Dla kibiców w Lublinie był to wieczór z solidną koszykówką i zwycięstwem, które dobrze zapisuje się w ligowym bilansie PGE Startu.