PGE Start Lublin udowodnił, że w najważniejszych momentach potrafi wznieść się na wyżyny. W czwartym meczu finałów ORLEN Basket Ligi pokonał Legię Warszawa 77:71, wyrównując stan rywalizacji do 2:2. Piąte starcie odbędzie się już w środę w hali Globus w Lublinie.
Gospodarze lepiej rozpoczęli mecz, uzyskując pięć punktów przewagi po trafieniu Kamerona McGusty’ego. Start szybko przejął inicjatywę – świetnie radził sobie Ousmane Drame, a skuteczne akcje Manu Lecomte’a wyprowadziły lublinian na prowadzenie. Po trójkach Belga przewaga wzrosła do 12 punktów, a pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 26:16 dla przyjezdnych.
Legia próbowała odrabiać straty, m.in. za sprawą Ojarsa Silinsa i Mate Vucicia, ale lublinianie odpowiadali skutecznymi akcjami. Tyran De Lattibeaudiere i Michał Krasuski trafiali w kluczowych momentach, nie pozwalając warszawianom zbliżyć się na niebezpieczny dystans. Do przerwy Start prowadził 49:35, utrzymując tempo i skuteczność.
Po zmianie stron Legia znacząco poprawiła skuteczność. Rzuty za trzy punkty Aleksy Radanova, Michała Kolendy i Ojarsa Silinsa pozwoliły zredukować straty do jednego punktu. Po 30 minutach było 60:59 dla Startu. W czwartej kwarcie Keifer Sykes dał Legii prowadzenie, jednak PGE Start nie pozwolił odebrać sobie zwycięstwa.
Tevin Brown przełamał impas, ponownie dając prowadzenie Startowi. W kluczowych momentach Tyran De Lattibeaudiere pokazał swoją wartość – trafiał, zbierał i asystował. Gdy emocje sięgały szczytu, Manu Lecomte wykorzystał rzuty wolne, ustalając końcowy wynik na 77:71 dla lublinian.
Tyran De Lattibeaudiere zdobył 19 punktów, dołożył 8 zbiórek i 2 asysty – był liderem zespołu. Skutecznie wspierali go Manu Lecomte (17 pkt), Ousmane Drame (14 pkt), C.J. Ramey (11 pkt) i Tevin Brown (10 pkt). Wśród gospodarzy najwięcej punktów rzucił Ojars Silins – 17.
PGE Start mógł liczyć na wsparcie licznej grupy fanów z Lubelszczyzny. Doping z trybun hali na Bemowie był odczuwalny przez całe spotkanie. W najtrudniejszych momentach to właśnie kibice stanowili cichego bohatera tej wygranej.
Stan finałowej serii to 2:2. Do mistrzostwa potrzebne są cztery wygrane. Piąty mecz odbędzie się w środę, 18 czerwca, o godzinie 20:30 w lubelskiej hali Globus. Stawką będzie prowadzenie w finałach i przybliżenie się do tytułu mistrza Polski. Bilety na to spotkanie są już dostępne – wsparcie z trybun może mieć ogromne znaczenie.
Legia Warszawa – PGE Start Lublin 71:77 (16:26, 19:23, 24:11, 12:17)
Punktujący zawodnicy:
Legia: Silins 17, McGusty 15, Sykes 10, Vucić 10, Kolenda 8, Pluta 4, Onu 4, Radanov 3
Start: De Lattibeaudiere 19, Lecomte 17, Drame 14, Ramey 11, Brown 10, Krasuski 5, Williams 1, Put
Sędziowie: Piotr Pastusiak, Łukasz Jankowski, Tomasz Trybalski.