Sport

Wydarzenia sportowe Lublin

Seria trwa. Biało-zielone odwróciły hit i pokonały KPR Kobierzyce 28:25

Seria trwa. Biało-zielone odwróciły hit i pokonały KPR Kobierzyce 28:25

Biało-zielone znów dostarczyły kibicom wielkich emocji. W niedzielny wieczór w hali Globus wicemistrzynie Polski pokonały KPR Gminy Kobierzyce 28:25, przedłużając zwycięską serię. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji, efektowne interwencje i nerwową końcówkę, która poderwała trybuny.

DSC06681

Mocne otwarcie i szybkie odpowiedzi

Początek był nerwowy, bo po obu stronach parkietu błyszczały bramkarki. Wynik otworzyła dopiero Patricia Lima, a chwilę później odpowiedziała Ausra Arcisevskaja. Po pięciu minutach widniał remis 3:3, a gra toczyła się punkt za punkt. To jednak przyjezdne szybciej złapały rytm. Skuteczna Arcisevskaja, wspierana przez Milanę Shukal i Magdalenę Drażyk, wyprowadziła Kobierzyce na prowadzenie 5:3.

Lublinianki długo szukały płynności w ataku. Dopiero trafienie Adrianny Górnej w 14. minucie przywróciło równowagę przy stanie 8:8. Walka była twarda, pełna niewymuszonych błędów i pojedynków jeden na jeden. W końcówce pierwszej połowy inicjatywa znów należała do „Kobierek”, które odbudowały dwubramkowy zapas.

O’Mullony rozpędza Lublin

Przełom nastąpił po 25. minucie. Caroline Martins zatrzymała groźną akcję rywalek, a chwilę później dwukrotnie trafiła Górna. Daria Przywara popisała się fenomenalnym przechwytem zakończonym golem. Najwięcej pracy w ataku wykonała jednak Maria O’Mullony. Hiszpanka zdobyła w tej części aż pięć bramek, a miejscowe odwróciły wynik i do szatni schodziły przy prowadzeniu 15:14.

2

Kryzys po przerwie i nerwy w końcówce

Po zmianie stron inicjatywę przejęły przyjezdne. Dwukrotna współpraca Shukal z Drażyk dała Kobierzycom prowadzenie, a problemy skuteczności lublinianek sprawiły, że tablica wyników pokazała 22:19 dla gości. W ostatni kwadrans gospodynie wchodziły z trzybramkową stratą, a chwilę później różnica urosła do czterech trafień.

Sygnałem do ataku była czerwona kartka dla Magdaleny Drażyk za faul na Przywarze. Wtedy hala Globus eksplodowała. O’Mullony zdobyła trzy szybkie gole, a w 52. minucie kontaktową bramkę na 23:24 dorzuciła Przywara. Chwilę później agresywny przechwyt Dominiki Więckowskiej poderwał publiczność z miejsc.

Wiedziałyśmy, że to jeszcze nasz moment. Trzeba było tylko złapać energię i iść po swoje.

Rzut karny O’Mullony doprowadził do remisu 24:24, a emocje sięgnęły zenitu. W bramce kapitalnie spisywała się Paulina Wdowiak, a prowadzenie przywróciła Aleksandra Rosiak. Decydujący cios zadała znów hiszpańska snajperka. Jej dziesiąte trafienie na 27:25 przyszło na niespełna półtorej minuty przed końcem, choć akcję przypłaciła groźnie wyglądającym upadkiem. Na szczęście opuściła parkiet o własnych siłach.

PGE MKS El Volt Lublin

Kropka nad i Andruszak

W ostatnich sekundach wynik ustaliła Joanna Andruszak, pieczętując zwycięstwo 28:25. Biało-zielone po raz kolejny udowodniły charakter i potwierdziły, że w decydujących momentach potrafią przechylić szalę na swoją stronę.

Najważniejsze liczby meczu

  • Maria O’Mullony – 11 bramek
  • Aleksandra Rosiak – 5 bramek
  • Adrianna Górna – 5 bramek
  • Magdalena Drażyk (Kobierzyce) – 7 bramek

PGE MKS El-Volt Lublin – KPR Gminy Kobierzyce 28:25 (15:14)

źródło: PGE MKS El-Volt Lublin, oprac. red.

Polityka prywatności                    Regulamin