Zapach gumy, skupienie jak przed startem do biegu i sekundy uciekające szybciej niż na torze. W środę 11 lutego sala gimnastyczna Zespołu Szkół Samochodowych w Lublinie zamieniła się w park maszyn. Wszystko za sprawą drugiej edycji Szkolnych Mistrzostw Mechaników, organizowanych wspólnie przez ORLEN OIL Motor Lublin oraz szkołę im. Stanisława Syroczyńskiego.
W turnieju wystartowało blisko 40 uczniów. Rywalizacja była konkretna i bez taryfy ulgowej – liczyła się jak najszybsza wymiana opony w tylnym kole motocykla żużlowego. W tej edycji po raz pierwszy uruchomiono także klasę kobiet.
Zmagania ruszyły punktualnie o 9:00. Najpierw kwalifikacje, które wyłoniły dziesięciu półfinalistów. O 11:00 rozpoczęły się półfinały, a z nich do ścisłego finału awansowało pięciu najlepszych zawodników. Finałowa walka była wyrównana, a różnice czasowe minimalne.
Zadanie? Dokładnie takie, z jakim mierzą się mechanicy w parkach maszyn na stadionach żużlowych. Po sygnale startowym uruchamiany był pomiar czasu. Uczestnik musiał:
Czas zatrzymywano w momencie, gdy zawodnik wracał do pozycji przy motocyklu i chwytał oburącz kierownicę. Tu każda sekunda miała znaczenie.
Turniej był skierowany do uczniów Zespołu Szkół Samochodowych. Chodziło o coś więcej niż sportową rywalizację. Organizatorzy postawili na promocję aktywności fizycznej, integrację środowiska szkolnego z żużlowym oraz możliwość zdobycia praktycznego doświadczenia i kontaktów w świecie sportu motorowego.
– To już druga edycja Turnieju Szkolnych Mechaników i mam nadzieję, że ta impreza na stałe wpisze się w kalendarz. To promocja sportu żużlowego, ale też realne szkolenie młodych mechaników, którzy w przyszłości mogą trafić do klubów sportowych i pracować przy obsłudze zawodników – mówił wiceprezes zarządu ORLEN OIL Motoru Lublin, Piotr Więckowski.
Wiceprezes zwrócił uwagę na wieloletnią współpracę klubu ze szkołą. Wielu zawodników Motoru to absolwenci lub obecni uczniowie tej placówki, co wzmacnia relację między edukacją a sportem.
Z przebiegu zawodów zadowolenia nie krył także dyrektor szkoły, Ryszard Morawski. Podkreślał, że takie inicjatywy motywują młodzież do działań praktycznych i pokazują perspektywy pracy po ukończeniu nauki, szczególnie w obszarze obsługi i naprawy motocykli żużlowych.
Zwycięzcą drugiej edycji został Paweł Kopeć. Najlepszy czas całego dnia uzyskał już w półfinale.
– Emocje były ogromne. Przygotowywaliśmy się do tego turnieju od około roku i bardzo chciałem pokazać, na co nas stać – mówił po zawodach.
Przedstawiciele klubu wysoko ocenili poziom rywalizacji. Rafał Kamiński, mechanik ORLEN OIL Motoru Lublin, zwracał uwagę na większe zaangażowanie uczniów i coraz lepsze czasy. W żużlu wymiana opony rzadko odbywa się „na czas”, jednak w zawodach młodzieżowych szybka reakcja może decydować o starcie w kolejnym biegu.
Trener młodzieży Rafał Trojanowski podkreślał, że finał był bardzo wyrównany, a organizacyjnie wydarzenie stało na wysokim poziomie. Atmosfera w sali momentami przypominała tę z toru.
Druga edycja Szkolnych Mistrzostw Mechaników pokazała, że szkolna sala gimnastyczna może stać się przestrzenią sportowej rywalizacji, która łączy edukację z żużlową pasją i daje młodym mechanikom autentyczne doświadczenie w warunkach zbliżonych do tych znanych ze stadionów.