Hobby, porady i ciekawostki

Co ciekawego dzieje się w Lublinie?

Kaucja za butelki już działa na pełnych obrotach. Co naprawdę zmieniło się w sklepach?

Jeszcze niedawno wiele osób traktowało kaucję jak ciekawostkę. Dziś to już codzienność. Od początku 2026 roku system kaucyjny działa w pełnym zakresie, a puste butelki i puszki stały się czymś więcej niż odpadem. W sklepach w Lublinie pojawiają się automaty, a kasjerzy coraz częściej tłumaczą klientom, dlaczego jedne opakowania przyjmą, a innych już nie.

Od testów do pełnego obowiązku

System wystartował 1 października 2025 roku, ale przez pierwsze miesiące funkcjonował w trybie przejściowym. Na półkach wciąż można było znaleźć napoje bez oznaczeń, a zasady nie wszędzie były stosowane jednakowo. Ten etap właśnie się skończył. Od stycznia 2026 roku producenci, importerzy i sklepy muszą grać według tych samych reguł.

Efekt widać gołym okiem. Napoje bez znaku kaucji praktycznie zniknęły, a klienci coraz częściej wychodzą z domu z torbą pustych opakowań, zamiast wyrzucać je do kosza.

Te butelki oddasz, tych nikt nie przyjmie

System obejmuje trzy rodzaje opakowań po napojach. Plastikowe butelki PET do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Brzmi prosto, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Liczy się tylko jedno. Znak kaucji na etykiecie. Jeśli go nie ma, pieniędzy nie będzie. Nawet jeśli butelka wygląda identycznie jak ta, za którą chwilę wcześniej automat wypłacił zwrot. To najczęstszy powód frustracji klientów.

Poza systemem są opakowania po mleku, kefirach, jogurtach pitnych i napojach mlecznych. Automaty nie przyjmą też butelek zgniecionych, bez etykiety albo z uszkodzonym kodem.

Ile dokładnie wraca do kieszeni

Stawki są takie same w całym kraju. Za plastikowe butelki i puszki do ceny napoju doliczane jest 0,50 zł. W przypadku szklanych butelek wielokrotnego użytku stawka wynosi 1,00 zł.

Najważniejsza zmiana dla klientów to brak paragonu. Nie trzeba pamiętać, gdzie kupiło się napój. Wystarczy puste opakowanie z oznaczeniem systemu. W Lublinie większość dużych sklepów ma już automaty, a tam gdzie ich nie ma, zwroty przyjmują kasjerzy.

Pieniądze można dostać do ręki albo w formie bonu na zakupy. Zależy od sklepu.

Dlaczego automat odrzuca butelki

Obsługa punktów zwrotu mówi wprost. Najwięcej problemów powodują zgniecione opakowania. Klienci często zgniatają butelki odruchowo, a potem dziwią się, że maszyna ich nie przyjmuje.

Problemy pojawiają się też przy próbach oddania opakowań bez znaku kaucji albo takich, które trafiły do sprzedaży przed październikiem 2025 roku. Automaty mają swoje limity, a część sklepów wypłaca gotówkę tylko do określonej kwoty.

Sklepy muszą, mali mogą, ale chcą

Zgodnie z informacjami Ministerstwa Klimatu i Środowiska, placówki o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych mają obowiązek przyjmowania wszystkich opakowań objętych systemem, o ile mieszczą się w ustawowych parametrach i mają właściwy znak kaucji. Mniejsze sklepy mogą dołączyć dobrowolnie. Coraz więcej z nich to robi, bo klienci po prostu pytają o zwrot.

Automaty pojawiają się nie tylko w marketach. Można je spotkać na stacjach benzynowych i w kolejnych punktach handlowych.

Presja na producentów i wysokie kary

System to nie tylko wygoda dla klientów, ale też twarde przepisy dla firm. Producenci muszą osiągnąć 77 procent poziomu zbiórki pustych butelek i puszek. Jeśli nie dadzą rady, zapłacą opłatę produktową w wysokości 1 zł za każdy brakujący kilogram opakowań. Producenci, którzy nie podpiszą umowy z operatorem, zapłacą 3 zł za kilogram.

Jeżeli wymagany poziom nie zostanie osiągnięty, obowiązek wniesienia opłaty produktowej spoczywa zarówno na producencie, jak i na operatorze, przy czym każdy z nich uiszcza 50 procent należnej kwoty.

Do 2029 roku Polska ma osiągnąć 90 procent poziomu zbiórki butelek, zgodnie z unijnymi wymogami gospodarki o obiegu zamkniętym. Jeśli poziom zbiórki okaże się zbyt niski, ustawodawca ma możliwość podniesienia stawek kaucji.

Pierwsze liczby pokazują skalę zmian

Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że według danych z listopada 2025 roku w obrocie znalazło się niemal 60 mln opakowań ze znakiem kaucji. Skala rosła bardzo szybko: w październiku w sprzedaży detalicznej było 85 tys. opakowań z takim oznaczeniem, a w listopadzie już 2,5 mln.

Z danych przekazanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wynika też, że od października do listopada 2025 roku wypłacono kaucję za około 500 tys. opakowań. Po 1 stycznia 2026 roku opakowań objętych systemem ma przybywać, bo wprowadzanie napojów bez znaku kaucji wiąże się z wyższą opłatą produktową.

Promocje w sklepach mogą mieszać w głowie

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwraca uwagę, że na przełomie 2025 i 2026 roku część sieci wprowadziła własne akcje promocyjne związane ze zwrotem opakowań. Mogą wyglądać podobnie do systemu kaucyjnego, ale mają inne zasady i inne kwoty. W praktyce klient powinien patrzeć na etykietę. Znak kaucji rozstrzyga, czy opakowanie jest objęte powszechnym systemem.

Produkty wyprodukowane wcześniej i wprowadzone do obrotu bez oznaczenia kaucji mogą być sprzedawane do wyczerpania zapasów. Do systemu mogą cały czas dołączać kolejni producenci.

Szklane butelki wróciły do gry od 2026 roku

Szklane butelki wielokrotnego użytku zostały włączone do systemu od 1 stycznia 2026 roku. Wynika to z nowelizacji przepisów dotyczących gospodarowania opakowaniami. Część sieci przyjmowała je wcześniej na własnych zasadach, ale dopiero od 2026 roku obowiązek stał się jednolity.

Trwa też dyskusja o tym, jak szeroko obejmować systemem butelki zwrotne. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że o tym, czy dane szkło działa w powszechnym systemie, zawsze będzie informował znak kaucji. Sam napis „butelka zwrotna” bez znaku kaucji oznacza zwrot na zasadach określonych przez producenta.

Mniej śmieci w parkach i przy drogach

System kaucyjny ma ograniczać liczbę opakowań porzucanych w lasach, rowach i w przestrzeni publicznej. Producenci, którzy nie przystąpią do systemu, muszą liczyć się z opłatą produktową sięgającą nawet 3 zł za kilogram plastiku.

Jeśli mechanizm zadziała tak, jak w krajach, które mają go od lat, zmiany w miejskiej przestrzeni mogą być widoczne szybciej, niż wielu się spodziewa. W Lublinie pierwsze sygnały są proste do zauważenia: coraz więcej opakowań zamiast do kosza wraca do sklepu.

oprac. red. Nasz Lublin

Kaucja za butelki już działa na pełnych obrotach. Co naprawdę zmieniło się w sklepach?

Polityka prywatności                    Regulamin