Inne

Warto wiedzieć

Kaloryfery już grzeją, a za kilka dni nawet 20 stopni. Ciepła końcówka września w Lublinie

Kaloryfery już grzeją, a za kilka dni nawet 20 stopni. Ciepła końcówka września w Lublinie

W części lubelskich bloków kaloryfery są już ciepłe. Ogrzewanie przydało się podczas chłodnych poranków, ale za kilka dni sytuacja za oknem mocno się zmieni. Temperatura zacznie rosnąć, a na początku przyszłego tygodnia może sięgnąć około 20 stopni.

Chłodniejsza pogoda pojawiła się w Lublinie dość szybko. W środę temperatura dochodziła do około 15 stopni, a w czwartek rano w regionie było około 7–9 stopni. W mieszkaniach zrobiło się chłodniej i część administracji zdecydowała o uruchomieniu ogrzewania.

Końcówka tygodnia przyniesie jednak wyraźne ocieplenie. Piątek pozostanie jeszcze chłodniejszy, w sobotę temperatura zacznie rosnąć, a niedziela zapowiada się już znacznie łagodniej. Według IMGW w najcieplejszym momencie weekendu w kraju może być od 20 do 24 stopni.

pogoda

W tych lubelskich blokach ogrzewanie już ruszyło

Ciepłe kaloryfery mają już mieszkańcy części budynków na Czechowie oraz zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej „Instalator”. W tym tygodniu ogrzewanie planuje uruchomić także SM „Centrum”. W pozostałych budynkach decyzje podejmują poszczególne spółdzielnie, wspólnoty i zarządcy.

W Lublinie nie ma jednej daty rozpoczęcia ogrzewania dla wszystkich budynków. Zarządca zgłasza do LPEC, że chce rozpocząć dostawę ciepła do konkretnego obiektu. LPEC może dostarczać ciepło przez cały rok, więc termin zależy od decyzji odbiorcy.

Z miejskiej sieci korzysta prawie 75 proc. gospodarstw domowych w Lublinie. LPEC dostarcza ciepło blisko 250 tys. mieszkańców.

Za kilka dni termometry pokażą około 20 stopni

Czwartek pozostanie chłodny, z temperaturą maksymalną około 14 stopni. W piątek będzie około 15 stopni, a od soboty zacznie robić się cieplej.

W niedzielę temperatura może dojść do około 18–20 stopni. Około 20 stopni prognozowane jest również na poniedziałek. Cieplejsza pogoda ma utrzymać się także w kolejnych dniach końcówki września.

Poranki nadal będą znacznie chłodniejsze od popołudni. Z tego powodu ogrzewanie może włączać się rano, a później ograniczać pracę, gdy temperatura na zewnątrz wzrośnie.

Kaloryfer rano jest ciepły, a po południu zimny? Jest konkretny powód

W budynkach podłączonych do miejskiej sieci pracą ogrzewania może sterować automatyka pogodowa. Reaguje ona na temperaturę na zewnątrz i reguluje ilość ciepła dostarczanego do instalacji.

W zależności od ustawień danego budynku granicą jest 12 albo 15 stopni Celsjusza. Po spadku temperatury poniżej ustawionej wartości ogrzewanie zaczyna działać. Kiedy na zewnątrz robi się cieplej, dopływ ciepła zostaje ograniczony.

Dlatego podczas najbliższych dni kaloryfer może być ciepły rano i chłodny po południu. Przy temperaturze sięgającej 18–20 stopni instalacja będzie potrzebowała znacznie mniej ciepła niż podczas chłodnego poranka.

andrej lisakov yBiYwOHKr9I unsplash

U sąsiada grzeją, a u ciebie kaloryfer jest zimny?

Dwa sąsiednie bloki mogą rozpocząć ogrzewanie w różnych terminach. Wszystko zależy od tego, kiedy ich zarządcy zgłoszą do LPEC rozpoczęcie dostawy ciepła.

Jeżeli kaloryfery w budynku pozostają zimne, informację o planowanym terminie uruchomienia ogrzewania można uzyskać w swojej spółdzielni, wspólnocie lub administracji.

Przed uruchomieniem ogrzewania odkręć głowicę termostatyczną

Przed rozpoczęciem ogrzewania LPEC zaleca ustawienie głowicy termostatycznej na maksymalną wartość, zazwyczaj oznaczoną cyfrą 5.

Otwarty zawór pozwala wodzie swobodnie przepływać przez grzejnik podczas napełniania instalacji. Pomaga też uniknąć problemów z zapowietrzeniem po kilkumiesięcznej przerwie w ogrzewaniu.

Po uruchomieniu instalacji można ustawić głowicę na wybranej pozycji i w ten sposób regulować temperaturę w mieszkaniu.

Ciepłe popołudnia wrócą jeszcze przed końcem września

Po chłodnym czwartku i piątku temperatura w Lublinie zacznie rosnąć. Niedziela i początek przyszłego tygodnia mogą przynieść około 20 stopni w najcieplejszej części dnia.

Rano kaloryfer może więc grzać, a po południu pozostawać chłodny. Przy dużej różnicy temperatur między porankiem a popołudniem automatyka będzie na bieżąco ograniczać lub zwiększać ilość ciepła dostarczanego do budynku.

oprac. red. Marta Jarzyna

Powiązane artykuły

Polityka prywatności                    Regulamin